Proza Amy Harmon jest mi znana nie od dziś. I jeszcze na
długo przed sięgnięciem po książkę „Z piasku i popiołu” mogłam śmiało
stwierdzić, że to jedna z moich ulubionych autorek. Pisarka, która słowem
potrafi wywołać burzę emocji i wrażeń. Świadoma swoich słów, bohaterów,
kreowanego świata. Kiedy więc wypatrzyłam w zapowiedziach kolejną jej powieść,
wiedziałam, że nie mogę jej sobie odpuścić. Historia o Żydówce, która w czasach
drugiej wojny światowej potrzebuje schronienia oraz o katolickim duchownym,
który musi ją ukryć. Opowieść o wielkiej miłości, która miała miejsce na długo
przed ucieczką w inne drogi. Słowem wstępu szepnę tylko tyle, że choć nad
powieściami płaczę nader rzadko, tym razem uroniłam łzy. Na tą recenzję
zapraszam wszystkich, bo mam Wam do zaprezentowania powieść, która stanowczo
powinna trafić na „chciej listę” każdego polskiego czytelnika.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amy Harmon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amy Harmon. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 kwietnia 2020
czwartek, 12 marca 2020
niedziela, 17 marca 2019
"Inna Blue" - Amy Harmon.
Młody nauczyciel i trudna uczennica w historii
o poszukiwaniu własnego "ja".
Pośród wielu szczęśliwych ludzi wychowanych w środowisku
miłości i bezpieczeństwa, można spotkać i tych, którzy stłumieni cicho tłoczą w
sobie samotność i doznane krzywdy. Podobnie w świecie ptaków, wolnych, wesoło
ćwierkających, można natrafić na małego kosa, wypchniętego z gniazda,
niechcianego, który od samego początku miał gorzej niż inni, walcząc o
przetrwanie. Dlaczego takie porównanie? Nie ja jestem jego autorką, a Amy
Harmon, a właściwie bohaterka jej nowej książki „Inna Blue”. Możecie już się
domyślić, że dzisiaj poświęcę kilka słów powieści o ludzkich tragediach, o sile
wiary, bezinteresownej pomocy i akceptacji samego siebie. Historii o niezwykłej
miłości. Zainteresowani?
piątek, 14 września 2018
"Biegając boso" - Amy Harmon.
Muzyka, indiańskie legendy, literatura i rozstanie.
„Ty jesteś jak tonika. Jesteś tym dźwiękiem,
wokół którego krążą wszystkie inne dźwięki i który je przyciąga. Jesteś domem.”
Książki
Amy Harmon należą do tych, które w moich prywatnych rankingach plasują się
bardzo wysoko. A to ze względu na żywe
emocje, wypływające z każdej historii stworzonej ręką autorki. I choć
absolutnie jestem przekonana co do kreowanych przez nią powieści fantasy, to
właśnie romanse, te przyziemne, zachwycają mnie najbardziej. Czy „Biegając
boso” potwierdza tę regułę? Czy świat pierwszych podrygów uczuć nieśmiałej
Josie i pół Indianina Samuela to taka książka, dla której warto zarwać noc?
piątek, 3 sierpnia 2018
"Królowa i Uzdrowiciel" - Amy Harmon.
Bitwa o miłość, o wolność, bitwa na życie i śmierć.
„ – Wszystko ma jakąś historię. Każde
miejsce. Każdy człowiek. Wyszliśmy z łona kobiety, która wyszła z łona kobiety,
która także wyszła z łona kobiety. Dziedziczymy talenty i słabości, rodzimy się
w chwale i konflikcie, jesteśmy otaczani życzliwością lub obojętnością i uczymy
się przebywać wśród osób, które mają własne korzenie, własne kłopoty i własną
historię.”
Do prozy Amy Harmon przekonałam się już dawno temu, kiedy
sięgnęłam po jej pierwszą, wydaną w Polsce powieść. Z dużą rezerwą podchodziłam
jednak do otwierającego serię fantasy tomu „Słowo i miecz”, bo nie
przypuszczałam, że autorka kreująca tak życiowe, romantyczne scenariusze z
łatwością przerzuci się na budowanie świata nierealnego. No i proszę, teraz bez
zawahania pozyskałam kolejną część magicznego cyklu. Dlaczego? Bo poprzednia
oczarowała mnie do tego stopnia, że kolejnej nie mogłam się oprzeć. Czy „Królowa
i Uzdrowiciel” sprostała moim oczekiwaniom? O tym w dzisiejszej recenzji.
piątek, 2 lutego 2018
PRZEDPREMIEROWO: "Słowo i miecz" - Amy Harmon.
Skrywany Dar, wojna i miłość klątwą okryta.
„ […] prawdziwą miarą człowieczeństwa jest
to, co dana osoba zrobi ze swoimi darami.”
Autorka poczytnych powieści miłosnych, kreatorka
chwytających za serce fabuł i jakże wiarygodnych historii, staje przed
czytelnikiem z zupełnie nową propozycją. Fantasy. Tak, nie przewidzieliście
się. Amy Harmon, spod palców której wyszły takie publikacje jak „Making faces”
czy „Prawo Mojżesza”, częstuje nas powieścią skropioną wyrazistą magią. Gdyby
nie fakt, że „Słowo i miecz” to właśnie jej książka, być może nigdy bym po nią
nie sięgnęła, bo na co dzień wybieram raczej bardziej przyziemne scenariusze. A
wtedy straciłabym okazję na to, by przekonać się, jak bardzo ta powieść jest
dobra.
piątek, 30 września 2016
"Pieśń Dawida" - Amy Harmon. PRZEDPREMIEROWO. Tocząc walkę z czasem.
„ […] Tag Taggert został moim najlepszym
przyjacielem. Był przy mnie, gdy go potrzebowałem, i nigdy mnie nie opuścił.
Więc muszę go odnaleźć.”
Amy Harmon została jedną z moich ulubionych autorek. To
zabawne powiedzieć tak po przeczytaniu jednej jej książki. Czasami jednak wystarczy
właśnie tylko tyle, by dostrzec potencjał i talent, który staje się gwarancją kolejnych
wspaniałych, czytelniczych uczt. Autorka urzekła mnie niebanalnością treści,
wyjściem poza schemat i odwagą w kreowaniu nietuzinkowych postaci. Jakże więc
wielka była moja radość, kiedy dowiedziałam się o premierze kolejnej książki
Amy Harmon, „Pieśń Dawida”. Niebezpiecznie zabierać się za czytanie z
wygórowanymi oczekiwaniami, a jednak zaryzykowałam, bo nie dało się inaczej.
Zapraszam za recenzję powieści, która jeszcze przez jakiś czas na pewno ze mną
pozostanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
