poniedziałek, 31 lipca 2017

"Nie zapomnij mnie" - Anna Bellon. Cykl The Last Regret. Dlaczego Nina odeszła?


„A przeszłość miała to do siebie, że lubiła się o człowieka upominać właśnie wtedy, kiedy ten chciał ją puścić wolno.”

Polska sensacja wattpada, historia przyjaciół zespołu The Last Regret i pierwszy tom serii – „Uratuj mnie” – odbiły się szerokim echem w gronie hołdującej literaturze młodzieży. Książka okazała się hitem, a wyczekiwana kontynuacja rozbudzała emocje i rodziła hipotezy. Tym razem jednak autorka odsunęła na dalszy plan poczynania Mai i Kylera, ustępując miejsca innym bohaterom. Co z tego wynikło i czy „Nie zapomnij mnie” to powieść równie dobra, co jej poprzedniczka? Nie poznacie mojego zdania, jeśli nie zapoznacie się z recenzją. Zapraszam zatem na parę zdań o najnowszej książce Anny Bellon.

niedziela, 30 lipca 2017

"Moja piękna Europa" - Maciej Nowicki. Wiedza w przystępny sposób podana.


„Wielokrotnie w tych podróżach przekonałem się, że przewodniki, obiektywnie informując o wszystkich zabytkach, rzadko przykładają do nich oceny wartościujące.”

Zniszczona przez wojny, a jednak wciąż odkrywająca przed ludźmi swoje tajemnice. Bogata w tradycje, czarująca pięknem dzieł naszych przodków – Europa, jakże niewielka w porównaniu z innymi kontynentami, ale jak znacząca na światowej arenie. Z paryską wieżą Eiffla, rzymskim Koloseum czy ateńskim Akropolem na czele. A gdyby tak podziwiać bogactwo europejskiej kultury i historii od tej mniej znanej strony? Gdyby tak wybrać się w podróż ścieżkami nie tak nienagłaśnianymi przez media, biura podróży czy kolorowe pocztówki… Jeżeli sztuka i tematyka osiągnięć zamierzchłych wieków Was interesują, zapraszam na recenzję książki Macieja Nowickiego.

sobota, 29 lipca 2017

"Sex Machine" - Marie Force. O niejakim P. - czyli trzecim bohaterze powieści. /ebook/


„- Mam w sobie ten mrok, Honey. I nie zawsze zdołam przewidzieć, kiedy zacznie mnie wciągać.
- Nie musisz tego przewidywać. Będę przy tobie i nie pozwolę, żeby wciągnęła cię ciemność.”

Sięgając po literaturę erotyczną czytelnik stąpa po grząskim gruncie. Można na nim zatopić się w rozkoszy, ale i władować w niezłe bagno pełne nudów - zwyczajnie tracąc czas. Biorąc do ręki powieść „Sex Machine” zarówno tytuł, jak i okładka obwieściły mi, że będzie pikantnie. Ale czy ta przygoda literacka mnie usatysfakcjonowała i do której wspomnianej grupy ją zaliczyłam? Zapraszam na recenzję.

piątek, 28 lipca 2017

"Woda, która niesie ciszę" - Brittainy C. Cherry. Jak wiele można bezgłośnie powiedzieć.


„Właśnie na tym polegała prawdziwa miłość.
Na śmianiu się z pomyłek.
Na szeptaniu sobie nawzajem tajemnic.
Na tańczeniu w parze, nigdy w samotności.”

Było powietrze i był ogień. Z pośród czterech występujących na świecie żywiołów nadszedł czas na wodę. Brittainy C. Cherry uwiła wokół niej akcję kolejnej swojej powieści. Chyba nie muszę wspominać, z jak ogromną ciekawością sięgałam po tę książkę, bo to przecież jedna z tych autorek, która każdą premierą nowej historii potrafi wywołać lawinę ekscytacji. Czy warto było czekać? Czy warto oczekiwać niebanalnych wrażeń? Ja już wiem, a Was zapraszam na recenzję powieści „Woda, która niesie ciszę”, byście mogli doświadczyć namiastki moich emocji.

czwartek, 27 lipca 2017

"Wybrana przez księżyc" - Karolina Urbaniec. PRZEDPREMIEROWO. O czym pisze trzynastolatka?


„ – Powiedzmy, że… nie jesteśmy do końca normalnymi ludźmi – dodała Iga z naciskiem na przedostatnie słowo.
- Tyle to ja wiem od podstawówki.”

Zabierając się za tę książkę trzeba wziąć pod uwagę jedną, bardzo ważną kwestię. Pisała ją dziewczyna mająca trzynaście lat. Nie ukrywam, że właśnie ten fakt towarzyszył mi podczas czytania i będzie towarzyszył także podczas mojej recenzji. Bo czy można przyrównać twórczość dojrzałego pisarza z wytworami wyobraźni tak młodziutkiej autorki? Z pewnością nie. Nie pozostaje mi zatem nic innego niż zaprosić Was w głąb książki Karoliny Urbaniec – „Wybrana przez księżyc” i w sam środek znaczonej wielką garścią magicznego pyłu rzeczywistości.

środa, 26 lipca 2017

"Spacer nad rzeką" - Monika A. Oleksa. O różnych obliczach miłości, przebaczeniu, zdradze i Kazimierzu nad Wisłą.


„Są pewne rzeczy i sprawy, o których mówi się tylko po cichu. Są takie chwile, kiedy jedynie szept nie naruszy ciszy złączonej z tą chwilą jednym oddechem. Są takie słowa, które wypowiedzieć można jedynie szeptem, bo tylko on nie zrani i nie zniekształci tego, co tym szeptem zostało przekazane.”

Są takie książki, które niosą ze sobą ciepło. Są takie, po przeczytaniu których człowiek czuje się lżej. Autorką, która słowem potrafi koić duszę nie od dziś jest dla mnie Monika A. Oleksa. Kiedy więc w zapowiedziach wypatrzyłam jej kolejną powieść, wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. O wielu obliczach miłości, o przebaczeniu i zagmatwanych sytuacjach widzianych z różnych perspektyw opowiada „Spacer nad rzeką”. Jeżeli lubicie więc dojrzałą literaturę obyczajową, klimatyczne miejsca i rodzinne tajemnice, zapraszam na recenzję.

wtorek, 25 lipca 2017

"Dziewczyna na miesiąc. Lipiec - Sierpień - Wrzesień" - Audrey Carlan. No nareszcie zakochana!


„Za nic nie oddałabym zebranych doświadczeń. Z każdym z nich czułam, jakbym odnajdywała siebie. Może do grudnia poznam siebie w całości.”

Dziewczyna na miesiąc to bez dwóch zdań jedna z oryginalniejszych serii natury erotycznej. Bo jakże inaczej można nazwać historię, w której główna bohaterka średnio co trzydzieści dni staje się panią do towarzystwa innego mężczyzny? Na pewno więc niesztampowa, ale też dotąd pozbawiona emocjonalnej spójności, seria może pochwalić się kolejną, wydaną częścią, która… No właśnie, jakie zrobiła na mnie wrażenie? Zapraszam na recenzję trzeciej powieści znaczonej nazwą Calendar Girl - „Dziewczyna na miesiąc. Lipiec – Sierpień – Wrzesień”.

poniedziałek, 24 lipca 2017

"Dance, sing, love. Miłosny układ" - Layla Wheldon. PRZEDPREMIEROWO. Bo miłość nie zawsze bywa łatwa.


„Jednak James był dla mnie jak narkotyk. Nie mogłam przestać go widywać, bo każda rozłąka powodowała ból w sercu. I po każdym spotkaniu pragnęłam jeszcze. Więcej jego.”

Twórcy filmowi nie szczędzą widzom scenariuszy, w których miłość i taniec idą razem w parze. Literatura młodzieżowa nie jest zaś tak hojna, a przynajmniej nie była do tego czasu. Czy można ryzykować oddając siebie komuś, kto kocha inną osobę? Czy zróżnicowany status społeczny i sława muszą oznaczać barierę nie do przekroczenia? Czy taniec i śpiew zawsze odnajdują wspólny rytm? Jeżeli szukacie zmierzającego w nieodgadnionym kierunku romansu i chcecie dać się wplątać w dobrze zapowiadającą się serię, zapraszam na recenzję książki autorstwa Layli Wheldon – „Dance, sing, love. Miłosny układ”.

niedziela, 23 lipca 2017

"Gra miłości" - Huntley Fitzpatrick. O uczuciach, dojrzewaniu i... dziecku.


„Może błędem jest sądzić, że nagle pojawi się jeden człowiek, który da ci wszystko, czego potrzebujesz – tak samo jak błędem jest szukanie prawdy w butelce. Może to, czego potrzebujemy, znajdujemy w drobnych kawałkach w ludziach, którzy zjawiają się w naszym życiu na jeden kluczowy moment – lub cały ich ciąg – nawet jeśli nie rozwiązują wszystkich problemów.”

Wracamy do Garrettów. Do zatłoczonego, wesołego i gwarnego domu, w progi którego wprowadziła czytelników autorka książką „Moje życie obok”. Tym razem jednak światło reflektorów pada na innych bohaterów. Nowe dylematy, nowe uczucia, nowa powieść. Chcecie ją poznać? Jeżeli lubicie love stories, w których jednak wątek miłosny nie pozostaje jedynym, zapraszam Was na recenzję. Zdradzę jednak na początek, że tym razem Huntley Fitzpatrick zrobiła na mnie lepsze wrażenie, niż poprzednio.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...