wtorek, 14 czerwca 2016

"Niebo w kruszonce" - Monika A. Oleksa - PATRONAT


„Czasami w życiu człowieka zdarza się taka miłość, której nie jesteś w stanie do końca wyrzucić ze swojego serca. Czasami jedno uczucie powoduje, że nigdy już nie potrafisz odnaleźć siebie przy boku kogoś innego.”

Twórczość Moniki A. Oleksy, wypełniona po brzegi emocjami i kreująca wrażliwe, dobre bohaterki przekonała mnie już wtedy, kiedy sięgnęłam po pierwszą książkę tej autorki. Kolejne tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że to jest właśnie to czego oczekuję od powieści obyczajowych – scenariusza skropionego nutą nadziei na lepsze jutro. Tym razem miałam wielki zaszczyt objąć patronatem najnowsze dzieło Moniki A. Oleksy, książkę „Niebo w kruszonce” opowiadającą o losach kilku pozornie zwykłych, a jednak wyjątkowych kobiet. Czy autorka nadal sięga poprzeczki, którą zawiesiła bardzo wysoko? Przekonajcie się zatem.

niedziela, 12 czerwca 2016

"Master" - Olgierd Świerzewski


„Życie jest jak wielki ocean dla rozbitka uwięzionego na tratwie. Można sobie wyznaczyć kurs i ustalić, gdzie się chce dotrzeć, ale zazwyczaj nigdy się tam nie dociera.”

Świat wielkich korporacji, o ile na kartach literatury w ogóle się pojawia, często stanowi jedynie mdłe tło. Traktowany po macoszemu, stawiany w świetle sukcesu i pomnażanego majątku w niczym nie przypomina tego, z czym teraz przyszło mi się zmierzyć. A miałam okazję stanąć oko w oko z wilkiem biznesu, z kimś, kto dążąc po trupach do celu nie spogląda w tył. „Master” Olgierda Świerzewskiego to książka, która pokazała mi drugą stronę medalu otwierając bramę do toksycznej rzeczywistości, w której każdy kolejny dzień okazuje się bezlitosnym wyzwaniem. Chcecie w środowisko pozbawione moralnych zasad wejść także i Wy? Zobaczcie najpierw, czy warto.

piątek, 10 czerwca 2016

"Łaskun" - Katarzyna Puzyńska


Kiedy Katarzyna Puzyńska zadebiutowała Motylkiem, a ja po raz pierwszy zetknęłam się z jej prozą wiedziałam, że nie skończy się na jednej książce. Czułam też, że mam do czynienia z nieprzeciętną autorką, bo to, co zafundowała, przewyższyło poziomem niejednego starego, kryminalnego wygę literatury. Nie zdziwiłam się więc, kiedy moje przeczucia nie wyprowadziły mnie w pole. Pani Puzyńska może pochwalić się już szóstą powieścią, a każda jedna okazuje się warta poświęconego czasu. Prawa do serii o słynnych policjantach z Lipowa zostały sprzedane do ponad dwudziestu krajów świata. A ja, wszystkich fanów twórczości tej autorki oraz wielbicieli skropionej morderstwem akcji zapraszam do zapoznania się z recenzją najnowszego tomu, który dopiero co wyszedł spod jej pióra. Przed Wami „Łaskun”.

środa, 8 czerwca 2016

"Przeznaczeni" - Katarzyna Grochola


„ […] ludzie sobie sami budują świat, i świat każdego jest inny.”

Autorka zekranizowanych powieści, bestsellerów, książek, w których przeważnie na pierwszym miejscu stała kobieta, numer jeden literatury dla pań - Katarzyna Grochola. Po trzech latach przerwy, wyciszenia i zejścia na boczny tor powraca z nową historią utkaną z ludzkich życiorysów, słabostek i planów. Zupełnie inna, dojrzalsza, zaplanowana w każdym szczególe w niczym nie przypomina tych dawnych romansów. Czy zatem fakt, że autorka obrała nową drogę, wyszedł jej na dobre? Zasięgnijcie zatem recenzji.

wtorek, 7 czerwca 2016

"Pinokio" - Carlo Collodi - z ilustracjami Carlo Chiostriego

 

Kiedy przeszło sto trzydzieści lat temu Carlo Collodi stworzył historię o drewnianym pajacyku, z pewnością nie przypuszczał, że jego historia może przebiec cały świat. Być może nie marzył nawet o tym, że przetrwa tak długi czas, doczekując się wielu ekranizacji czy nawet i kopii, bo przecież Buratino Tołstoja łudząco go przypomina. Dziś Pinokio nie stracił nawet krzty swojej atrakcyjności, a jego charakterystyczny nos wciąż wykorzystywany jest w potocznie stawianych porównaniach mających na celu wyróżnić czyjeś kłamstwo. Jednym zdaniem, Pinokio wkradł się w szeregi każdego pokolenia, a wydawnictwo Vesper, oddając mu należną cześć, wyszło na przeciw z pięknym wydaniem jego historii. Zatem, przeżyjmy to jeszcze raz i zobaczmy, cóż takiego wspomniana publikacja ma do zaoferowania.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

"Ponad marzenia" - Rebecca Yarros


„To, co przychodzi zbyt łatwo, rzadko jest coś warte.”

Czy można uciec przed miłością? Można, ale obierając taką drogę człowiek sam siebie skazuje na cierpienie. Co jednak wtedy, kiedy serce splątane jest pewnymi wydarzeniami z przeszłości i pragnąc zapłonąć uczuciem musi gasić ogień w zarodku? Teraźniejszość i przeszłość, nadzieja i niesprawiedliwość, poszukiwania wolności i świadomość, że nigdy się jej nie odnajdzie. „Ponad marzenia”, czyli nowa powieść Rebecci Yarros to skąpana w namiętnym uczuciu, ale i bólu, powieść o długiej, trudnej wędrówce naznaczonej piętnem minionych lat. Macie ochotę na romantyczną historię o miłości, od której próbowano się strzec?

piątek, 3 czerwca 2016

"Lot koło Nagiej Damy" - Monika Rogozińska


„Najwyższe góry są jak lustro. Przejrzysz się w nim, kiedy w nie wejdziesz. Sam się zdziwisz, do czego jesteś zdolny. Ekstremalne warunki zdzierają maski. Ujawniają charaktery…”

Chętnie zwiedzam świat, docieram w jego nieznane mi dotąd zakątki, podziwiam, chłonę i zapamiętuję. Nie wszędzie jest jednak dane mi dotrzeć lecz zamiast ubolewać, sięgam po skuteczny sposób, po coś, co potrafi zaspokoić mój żądny wędrówki apetyt. Literatura podróżnicza otwiera bramy umysłu, wyposaża w okulary pozwalające zobaczyć to, co dotąd pozostawało niewidzialne. Te najlepsze, najbardziej wartościowe dzieła udowadniają, że człowiek może pokonać każdą granicę, a słowo „niemożliwe” to tylko elastyczne pojęcie mające różny wymiar dla każdego z nas. Książka „Lot koło Nagiej Damy”, czyli najświeższa lektura, z którą miałam okazję się zapoznać, zwabiła mnie opisem niebanalnej wyprawy. O kobiecie poskramiającej niebezpieczne lawiny jeszcze dotąd nie czytałam. Jednak otrzymałam coś więcej niż możliwość dotknięcia Himalajów. Zetknęłam się z także z przeszłością, która wycisnęła ze mnie dumnie spływającą po policzku łzę.

czwartek, 2 czerwca 2016

"Ostatni list" - Maria Ulatowska


Dotąd moja wiedza na temat twórczości Marii Ulatowskiej była niczym tabula rasa, czysta karta niezapisana żadnymi doświadczeniami. Po jej nową powieść, „Ostatni list”, sięgnęłam więc bez sentymentów, uprzedzeń czy jakichkolwiek oczekiwań, niemniej byłam ogromnie ciekawa jak wypadnie moje pierwsze spotkanie z jej literackim kunsztem i czy wyniosę z niego pozytywne wrażenia. Nieznane oblicze miłości, serce dzielone na pół i bohaterka, która będąc jak głaz nosi w sobie zarazem spore pokłady wrażliwości. Tyle w ramach wstępu, a wszystkich zainteresowanych moją recenzją zapraszam w szeregi jej słów.

"Driven. Namiętność silniejsza niż ból" - K. Bromberg - (tom I trylogii Driven)


„Nie znasz swoich granic, dopóki nie spróbujesz ich przekroczyć.”

Czy dwa żywioły mogłyby szaleć na tym samym skrawku powierzchni? Czy kiedy przyszłoby się im połączyć w jedno wzmocniłyby się, a może stłumiły siebie nawzajem? Miłość często wymaga ryzyka i poświęcenia. Można wygrać wszystko, albo wszystko stracić. Jak zatem poradzą sobie bohaterowie ognistej trylogii K. Bromberg – „Driven”? Czy odnajdując źródło namiętności będą w stanie odszukać także nić porozumienia? Zapraszam do zapoznania się z recenzją pierwszego tomu, debiutu, ale i zarazem bestsellera, który zachwycił czytelniczki na całym świecie, także w Polsce. Czy książka porwała i mnie?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...