niedziela, 6 sierpnia 2017

"Zdrada" - S.J. Parris. Samobójstwo, manuskrypt i niebezpieczne śledztwo.


„Nie ma podziału między morzem i niebem, nie ma niczego poza bezkresną ciemnością i obojętnymi gwiazdami.”

Czy lubicie powieści,  w których prawda miesza się z fikcją? Te dotykające historii i życia postaci z przeszłości? Czy fabuła z zagadką na czele mogłaby Was zainteresować? Jeżeli na wszystkie pytania odpowiedzieliście twierdząco, ta recenzja jest właśnie dla Was. Dziś będzie o znanym heretyku, angielskim korsarzu, starej księdze i podejrzanym samobójstwie. Przed Wami thriller historyczny, „Zdrada” autorstwa S.J. Parris.

ZARYS FABUŁY
Rok 1583. Wizja hiszpańsko-angielskiej wojny staje się coraz bardziej realna. Na statek przygotowującego się do wielkiej wyprawy, słynnego żeglarza Francisa Drake’a trafia heretyk i filozof Giordano Bruno, któremu przypada niewdzięczna rola szpiega. Otóż na pokładzie doszło do upozorowanego samobójstwa, którego prawdopodobnie dopuścił się ktoś z załogi. Kim jest morderca i jaki miał motyw?  W tym dochodzeniu nic nie będzie łatwe, zwłaszcza, że komuś bardzo będzie zależało na jego udaremnieniu. Czy Giordano natrafi na właściwy ślad? Czy wyprawa skazana na klęskę odbędzie się? I czym jest księga jezuitów, na którą filozof natrafia?

SŁYNNI I PRAWDZIWI
To już czwarty tom w dorobku autorki z Giordanem Bruno na czele. Krytykowany przez kościół, jednak szanowany przez wielu za otwarty umysł heretyk jest postacią autentyczną, o której istnieniu nie miałam dotąd pojęcia. Przedstawiony jako dociekliwy, bystry, inteligentny mężczyzna musi zmierzyć się z zagadką, która nawet dla niego okaże się wyzwaniem. Nie jest to jednak jedyny zaczerpnięty z kart historii bohater w tej książce. O Franciscu Drake słyszałam już wcześniej i choć zazwyczaj wyobrażałam go sobie jako siejącego grozę pirata, tutaj poznałam go od nieco innej strony, nabierając do jego postaci swego rodzaju podziwu. Jest i Sir Philip Sidney, niedoceniany i złakniony szacunku przyjaciel Giordano, który planuje dołączyć się do wielkiej wyprawy, by w końcu coś osiągnąć.

Choć autorka maluje słowem wielobarwne tło także drugoplanowych postaci, jak widać postawiła na te autentyczne, darząc ich drugim życiem i przypominając o nich światu.

ELŻBIETAŃSKA ANGLIA
Galeon Elizabeth Bonaventure, mroczne uliczki brytyjskiego Plymouth, tajemny tunel. S.J. Parris uwiła fabułę wokół elżbietańskiej Anglii w pełni oddając charakter tamtych czasów, spójnie łącząc opisy, zachowania i sposób myślenia bohaterów. Rozważania na temat wszechświata, niepoprawne działania władz kościoła i szykująca się walka z Hiszpanią. Czytając można wyobrazić sobie zamierzchłe lata dowiadując się sporo na temat samej historii. I choć powieść jest oczywiście fikcją, porównawszy jej elementy z wiedzą zawartą w sieci, wiele z nich pokrywa się z prawdą.

Dlaczego thriller? Bo jest niebezpiecznie. A wytropienie mordercy wiąże się z wielkim ryzykiem utraty życia. Komuś będzie bardzo zależało, by pewne tajemnice nie opuściły swoich kryjówek. Ażeby powieść nabrała smaczku, autorka wprowadziła w jej szeregi zaginioną Ewangelię Judasza.

CZY CZEGOŚ ZABRAKŁO?
Jednak pomimo tych wszystkich intrygujących elementów przeszłości i wielkich zwrotów akcji, bywały momenty, kiedy odkładałam książkę na bok nie czując nieodpartej chęci kontynuowania tej przygody – zwyczajnie się nudząc. Generalnie powieść okazała się wartościowa, choć niełatwo było mi zaangażować się w jej rzeczywistość. S.J. Parris miała dobry pomysł oraz imponującą wiedzę, którą sprawnie wykorzystała. Nie miała jednak tego daru przyciągania, którym może poszczycić się chociażby James Rollins czy już na pewno Dan Brown.

PODSUMOWANIE
Wielbicielom powieści rzeźbiących w przeszłości nowe kształty historii – polecam. To dobra książka dla tych, którzy chętnie bawią się u boku zagadek rozgrywanych na przestrzeni odległych wieków. Uprzedzam, że nie jest to najlepsza publikacja tego gatunku, jaką miałam okazję przeczytać. Niemniej jednak mam wrażenie, że typowi fani thrillerów historycznych będą potrafili się tutaj odnaleźć.

moja ocena: 6/10
wydawnictwo: Albatros
ilość stron: 527
data wydania: lipiec 2017


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros.
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo albatros

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś zaczytywałam się w takich powieściach na okrągło, ale widzę, że mój zapał do nich znacznie zmalał. Raczej więc rzadko sięgam po takie książki. Ta nie jest zła, ale nie będę na siłę Cię przekonywać, bo doskonale Cię rozumiem.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie była zła, ale chociaż kiedyś często zaczytywałam się w książkach tego gatunku, chyba zaczynam z nich wyrastać. Uświadomiłam sobie właśnie, że zdecydowanie wolę literaturę kobiecą,

      Usuń
  3. Z jednej strony jestem jej ciekawa, ale z drugiej czuję że to jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę na siłę polecać. Książka nie jest zła. Kiedyś często sięgałam po takie historie, ale z każdą jedną przekonuję się coraz bardziej, że te klimaty już tak bardzo mnie nie fascynują.

      Usuń
  4. Czuję, że to idealna książka dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ma u Ciebie wielkie szanse :)

      Usuń
  5. Mnie się książka naprawdę podobała! Ładnie rozbudowana, konkretna, wciągająca :)

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z określeniami, które jej przypisałaś. Choć mnie najwyraźniej nie wciągnęła tak bardzo, jak Ciebie, nadal uważam, że to wartościowa lektura.

      Usuń
  6. Już wcześniej zwróciłam na książkę uwagę, ale teraz stwierdzam, że są duże szanse, iż książka mi podpasuje. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ta powieść może trafić w Twoje gusta. Jeżeli więc szukasz zagadek z klimatem przeszłości - to jest to.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się, że natrafiłaś na coś, co może Ci się spodobać :)

      Usuń
  8. nie ma mnie kilka dni, a u Ciebie tyle nowych recenzji? jak ty to robisz kobieto? sypiasz w ogóle?

    OdpowiedzUsuń