środa, 9 grudnia 2015

"Ocalić Daringham Hall" - Kathryn Taylor - PRZEDPREMIEROWO


„Nie potrafię z ciebie zrezygnować.”

Daringham Hall okazało się dla Bena wyzwaniem o wiele większym, aniżeli przewidywał. Otóż już od samego początku wszystko, co związane z tym miejscem, działo się nie po jego myśli. Utrata pamięci, wstąpienie w progi rodziny Camdenów, poznanie Kate… Życie spłatało mu figla i świat, na którym miał się zemścić, wyciągnął do niego pomocną dłoń. Lód w sercu bezlitosnego dotąd biznesmena stopiło uczucie, lecz kiedy mężczyzna odzyskał dawną świadomość, a na jaw wyszły jego wstępne intencje, sytuacja uległa diametralnej zmianie siejąc popłoch nie tylko wśród tytułowanych baronetów, ale i w namiętnym związku, jak się okazało – dotąd opartym na niewiedzy. Czy jednak można się zmienić? Czy można przebudować własne cele nawet wtedy, kiedy w ogóle nie brało się tego pod uwagę? Jak wiele jest w stanie poświęcić człowiek i czy aby na pewno prawda wygląda dokładnie tak, jak sobie ją wyobrażamy? Zapraszam Was kolejny już raz w progi potężnej rezydencji, byście sami przekonali się o tym, czy da się „Ocalić Daringham Hall”.

Roztargniony Ben postanawia przedłużyć swój pobyt w Anglii i dać szansę nie tylko rodzinie, która kiedyś się go pozbyła, ale także i sobie. Nie mógł przecież przypuszczać, że jego ojcem okaże się sympatyczny, dotąd żyjący w błogiej nieświadomości człowiek, który teraz przyjmuje go z otwartymi ramionami. Czy jednak aby na pewno szczerze? Nieufny biznesmen nie jest do końca przekonany, czy intencje mieszkańców Daringham Hall są w stu procentach czyste, a wśród domowników pojawi się ktoś, dla kogo przyjazd Bena okaże się niefortunnym i pechowym wydarzeniem. To jednak nie dawna chęć zemsty i szansa na odzyskanie majątku czy rodziny staje się głównym powodem zmian perspektyw przyjezdnego mężczyzny, a uczucie, którego iskry nie potrafi w sobie wygasić. Kate ukazawszy mu kawałek lepszego życia, okazuje się być tą osobą, która może go wybawić. Czy jednak Benowi wystarczy zaufania? Czy będzie w stanie porzucić swoje priorytety i stać się częścią zupełnie nowej rzeczywistości – tej, która dotąd jawiła się w jego oczach jako bezsprzecznie mu wroga? Na horyzoncie świata bohaterów pojawia się ocalenie, lecz tylko od nich zależy to, czy zechcą przyjąć je w progi swojej codzienności.

W angielskiej posiadłości kotłuje się o wiele więcej emocji, aniżeli wśród rojących się pszczół. Szanowana dotąd rodzina ma bowiem liczne sekrety, a przyjazd Bena okazuje się bramą wyprowadzającą je na światło dzienne. Daringham Hall ma nowego dziedzica – człowieka, który pozornie o owym miejscu nie ma żadnego pojęcia, zaś David, który miał objąć cały majątek, nie jest synem tego, który dotąd wydawał się być jego ojcem. Wśród mieszkańców rozszalała się pełna napięć i wrażeń burza. Teraz już nikt nie może być niczego pewnym, a przyszłość dopiero szykuje szokujące dla wszystkich niespodzianki. Bohaterowie muszą pozostawać czujni i korzystać z każdej cennej chwili, bo już wkrótce ma wydarzyć się coś, co stanie na drodze pojednania i może doprowadzić do ruiny nawet samo Daringham Hall.

Główny bohater, Ben, stawia przyszłość własnej firmy i samego siebie pod wielkim znakiem zapytania. Poznając życie angielskich baronetów jest w stanie odnaleźć tutaj własne miejsce. Zdeterminowany, chociaż nie do końca pewny własnych oczekiwań, bierze udział w istotnych dla szlacheckiej rodziny wydarzeniach, zaczynając od winobrania, a kończąc na śmierci kogoś, kogo odejście okaże się dla niego o wiele trudniejsze, aniżeli mógłby przypuszczać. A jednak co jakiś czas nowo otoczenie aplikuje mu dawkę wątpliwości, która pewnego dnia może przechylić szalę goryczy i stać się powodem wybuchu niszczącego panujący pokój. Aczkolwiek nie posiadłość Daringham Hall napawa Bena sprzecznymi emocjami, a jego grzmiąca relacja z Kate, w rzeczywistości przepełniona tak potężną namiętnością, której ani on, ani ona nie są w stanie zbagatelizować.
źródło

„Ocalić Daringham Hall”, czyli druga część serii wyjętej spod pióra Kathryn Taylor, to powieść przedstawiająca losy szlacheckiej rodziny będącej dowodem na to, jak wiele brudów może tkwić w nieskazitelnym na pozór środowisku. Autorka udowadnia, że to, co czasami na pierwszy rzut oka wydaje się piękne, może nosić w samym sercu wiele jadu wychodzącego z czasem na wierzch. Ta książka to jednak przede wszystkim historia niełatwej miłości, która mogłaby nigdy nie mieć miejsca, gdyby nie splot nieszczęśliwych (albo i ostatecznie szczęśliwych) wydarzeń. Kierująca się wyrozumiałością i życzliwością Kate czuje, że Ben to mężczyzna, o którym z pewnością nie będzie mogła zapomnieć. On zaś, chociaż momentami może wydawać się bezwzględny, wobec wszechogarniającego go uczucia pozostaje bezbronny. Buchająca spomiędzy kart powieści namiętność rozpala i czerwieni policzki, chociaż Kathryn Taylor nie serwuje obrazów aktu seksualnego co kilka stron niczym w „tanim” erotyku. W efekcie cała historia wznieca jeszcze większą ciekawość, zabiera w wir słów i nie pozwala się oderwać aż do ostatniej strony, kiedy zaspokojony, ale i zarazem wygłodniały dalszych losów bohaterów czytelnik będzie pragnął więcej.

To jedna z tych powieści, które w chwilach zwątpienia przywracają wiarę w niesamowitą moc literatury. To historia, którą chce się przeżywać na własnej skórze, a jej klimat pozostaje niezapomniany jeszcze przez długi czas po tym, kiedy kończy się ją czytać. Ben i Kate okazali się dla mnie bohaterami, na których warto było czekać, a moje nadzieje i wysoko zawieszona poprzeczka przewidywań nie wyprowadziły mnie w pole. „Daringham Hall” to rozpoczęta z rozmachem trylogia, która poprzez bardzo udaną kontynuację zapowiada bajeczne zwieńczenie, a ja już z niecierpliwością zaczynam go wyczekiwać.

Męski, dominujący, ambitny główny bohater spełniający oczekiwania nawet najbardziej wymagających czytelniczek, miłość – która nękana przeszkodami musi pokonać trudną do przebycia drogę i historia -zagmatwana, ale nieprzesadzona w swojej strukturze wciąga, porywa i przenosi inny świat, z którego powrót do rzeczywistości wcale nie przychodzi tak łatwo. Rozstania z takimi powieściami bywają bolesne, chociaż pozostawiają po sobie miłe wspomnienia. Jeżeli więc jesteście romantyczkami i macie ochotę na poznanie mężczyzny Waszego życia, sięgnijcie po „Ocalić Daringham Hall”, uprzednio zapoznawszy się oczywiście z pierwszą częścią. Ja zaś z pewnością nie poprzestanę na jednorazowym poleceniu trylogii, bo do tematu takich powieści warto powracać przy każdej nadarzającej się okazji. 

moja ocena: 5/6
wydawnictwo: Otwarte
ilość stron: 288
premiera: styczeń 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte.
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo otwarte
 

10 komentarzy:

  1. Kolejna recenzja książki z tej serii, która mnie przekonuje do jej przeczytania. Co prawda na początku podchdziłam do niej sceptycznie, ale muszę chyba w końcu przeczytać :)
    Może znajdziesz chwilę, by wziąć udział w konkursie. Jeżeli oczywiście znajdziesz czas w przedsiątecznym szale ;)

    Pozdrawiam serdecznie
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie czytałam pierwszej części i bardzo żałuję. Może uda się nadrobić przed premiera drugiej części ;). Bardzo mnie kusi ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz bardziej ciekawi mnie ta seria, muszę zacząć na poważnie rozglądać się za pierwszą częścią;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie kończę czytać. I jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej serii, a widzę że szkoda. Ta moc literatury...!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, a tu już druga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam na półce pierwszy tom, więc niedługo zaczynam przygodę

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno przeczytam, już zaczynam polowanie na pierwszy tom ;) zobaczę czy zasłużył na sławę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę dorwać pierwszą część!!!! ^_^

    OdpowiedzUsuń