Mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda prędzej
czy później zawsze wyjdzie na jaw. Nietrudno wysunąć więc wnioski dotyczące
istoty szczerości, choć bywają sytuacje kiedy delikatnie podrasowana
rzeczywistość może okazać się ryzykownie korzystna. Skąd taki pomysł? Ano
jestem świeżo po lekturze znanego już polskim czytelniczkom duetu Vi
Keeland i Penelope Ward – „Zgryźliwe wiadomości”. Historia książkowej pary na pewno nie zaczęła się dobrze… Ale jak
się zakończyła? Jeśli lubicie zabawne romanse i macie ochotę na podleczenie
ponurego, zimowego nastroju – na pewno powinniście bliżej przyjrzeć się temu
tytułowi. Zapraszam.
czwartek, 2 stycznia 2020
środa, 1 stycznia 2020
Szczęśliwego Nowego Roku!
Wszędzie wokół
życzenia, pozwolę Wam sobie złożyć takowe i ja. Koniec roku to zawsze czas
jakichś podsumowań i refleksji. Każdy z nas dochodzi do jakichś wniosków i
buduje nowe cele, które potem mniej lub bardziej ambitnie realizuje. Ja żegnam rok pełen różnorodnych wyzwań, rok
udany i na pewno taki, który czegoś mnie nauczył. Poznałam wiele wspaniałych
ludzi, ale też kolejny raz przekonałam się, że choćbyśmy nie wiem co robili,
wszystkim nie dogodzimy i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie demonstrował
swoje niezadowolenie.
sobota, 28 grudnia 2019
"Chaser. Dive Bar. Tom 3." - Kylie Scott.
Rasowy podrywacz i samotna matka? Nigdy w życiu...
Czytelniczki serii Dive
Bar miały okazję przekonać się o tym, że tytułowy lokal to niezwykłe
miejsce, w którym zalążki swojej miłości odnalazło już kilka osób. Nadszedł
czas na trzeci tom i na Erica, który na pewno nie planował się zakochać. Wolny
strzelec mający na swoim koncie wiele przygodnych zbliżeń z kobietami. Znacie
ten typ? Kylie Scott przygotowała dla niego prawdziwy egzamin dorosłości i
wcale nie mam na myśli matury, a… prozę zaskakującego życia. Lubicie namiętne,
zwariowane historie z amerykańskimi, seksownymi playboyami na czele? Zerknijcie
zatem co do zaoferowania ma Wam „Chaser”. Nawet jeśli nie macie znajomości
poprzednich części cyklu, ta recenzja jest także dla Was.
piątek, 27 grudnia 2019
"The Darkest Star. Magiczny pył" - J.L. Armentrout.
Spin-off serii LUX, czyli miłość po inwazji.
Czy nasza planeta jest jedyną, na której toczy się życie?
Czy człowiek ma wyłączność, jeśli chodzi o dominację ras? A może gdzieś we
wszechświecie istnieje inna, nieznana nam cywilizacja, która pewnego dnia
postanowi dać o sobie znać? Tyle słowem wstępu, ponieważ w cyklu Lux autorstwa Jennifer L. Armentrout
przybyli spoza Ziemi Luksjanie zdążyli już mocno zaznaczyć pośród ludzi swoją
obecność. A niektórzy z nich okazali się
prawdziwie fascynujący. Autorka wychodzi zatem naprzeciw swoim fanom oferując
spin-off cyklu, pt. „The Darkest Star”. Poznajcie siedemnastoletnią Evie i tajemniczego
Luca. Jeżeli jesteście fanami historii spod gatunku paranormal romance tudzież
fantasy, zapraszam na recenzję.
środa, 25 grudnia 2019
Wesołych Świąt!
Życzę Wam zdrowych, spokojnych, błogosławionych
Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnej, ciepłej atmosferze.
Wypoczynku, odnowienia zaniedbanych relacji, miłości i dobrych książek.
wtorek, 24 grudnia 2019
"Coraz większy mrok" - Colleen Hoover.
Te notatki nie miały ujrzeć światła dziennego...
Jej nazwisko na zawsze wyryło się w mojej pamięci i jeśli
utrzyma poziom, który reprezentuje swoją prozą, pozostanie jedną z moich
ulubionych pisarek. Colleen Hoover, autorka bestsellerowych romansów i książek
gatunku New Adult wie jak dawkować
emocje, żeby zawładnęły czytelnikiem, nie pozwalając mu odłożyć lektury na bok.
Tym bardziej byłam zaintrygowana jej pierwszym samodzielnym thrillerem
psychologicznym, który z pewnością bywa literaturą o wiele bardziej wymagającą
od historii miłosnych. Czy „Coraz większy mrok” faktycznie skrywa w sobie
napięcie i ciemną stronę mocy? Czy akceptuję autorkę w jej nowej i zarazem
zaskakującej odsłonie? O tym w dzisiejszej recenzji.
sobota, 21 grudnia 2019
"Nasze jutro. Na zawsze. Tom 2" - Anna Szafrańska.
Zakazana miłość wkracza na wyższy poziom.
Autorka powieści „Nasze wczoraj” naznaczyła swoją powieść
piętnem bardzo odważnej i to wcale nie pod kątem rozbieranych scen, a raczej
pod kątem zakazanego uczucia, które nigdy nie powinno być miejsca. Niemoralne,
niedozwolone, chore… No bo ja można zakochać się we własnej siostrze czy
własnym bracie?! I choć na łamach historii pojawił się pewien motyw
usprawiedliwiający całą sytuację, będący punktem zaczepienia jeśli chodzi o
„normalność” losy postaci stają pod wielkim znakiem zapytania, tym bardziej teraz,
w obliczu rozegranej tragedii. Zakończyła Anna Szafrańska pierwszą część serii
tak, że wprost nie mogłam doczekać się kontynuacji. Wreszcie ją dopadłam, toteż
zapraszam Was na recenzję książki „Nasze jutro”.
środa, 18 grudnia 2019
"Profesor Feelgood" - Leisa Rayven.
Nie ufaj facetom z internetu.
Nie ufaj światu wirtualnemu, bo nigdy nie wiesz kto
siedzi po drugiej stronie ekranu. Pozory bywają bardzo mylące, zdjęcia
niekoniecznie prawdziwe, a wypowiedzi pięknie ubrane w słowa niekoniecznie
oddają prawdziwą osobowość danego człowieka. Jednym słowem, w sieci możemy być
tym, kim zechcemy. Dlaczego zatem czujność tak bardzo zawiodła bohaterkę
powieści „Profesor Feelgood”? Dziś przedstawiam Wam historię zwariowaną,
zabawną, kontrastującą wspomnienia z przeszłości z tym, co dzieje się tu i
teraz. Historię, w której nie brakuje momentów zaskoczeń zarówno dla głównych
postaci, jak i czytelnika. Gotowi na pikantną lekturę? Zatem, do dzieła!
wtorek, 17 grudnia 2019
"Chór zapomnianych głosów" - Remigiusz Mróz.
Znany autor w zupełnie innej wersji.
Remigiusz Mróz to autor, którego nikomu nie trzeba już
przedstawiać. Kojarzony, nie bez przyczyny, z literackimi kryminałami, które
spod jego pióra wyrastają jak grzyby po deszczu, teraz doprawdy zaskakuje
swoich czytelników powieścią spod gatunku fantasy. I choć na co dzień stronię
od takich historii, musiałam sprawdzić jak pisarz poradził sobie z kreacją
zupełnie innego świata. „Chór zapomnianych głosów”, ku mojemu zaskoczeniu, okazał
się wznowieniem wydania z 2014 roku. A książka okazała się jakże zupełnie inna
od pozostałych powieści autora i tylko sarkazm z dialogach przypominał mi, że
to przecież ten sam, a nie inny Mróz. Jakie zatem historia zrobiła na mnie
wrażenie? I co było, według mnie, tak odbiegające od znanego mi stylu autora?
Zapraszam na recenzję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




