środa, 11 lipca 2018

"Royals. Sekret księcia" - Geneva Lee.
Niegrzeczny książę i zwyczajna dziewczyna.


„ – Pójdę za tobą wszędzie – obiecałam, wiedząc, że mówię absolutnie szczerze.”

Jak się okazuje, baśniowe scenariusze mogą spotkać także tych, którzy w dziecięce opowieści dawno przestali już wierzyć. Z tym, że w prawdziwym życiu nie wszystko wydaje się takie proste jak u Andersena czy braci Grimm. Clara nie miała pojęcia, że przyjdzie jej osobiście poznać Alexandra, najprawdziwszego w świecie księcia, następcę tronu. Nigdy też nie spodziewałaby się tego, że niewinny pocałunek nie zakończy się na chwilowej, ulotnej przygodzie. A doprowadzi do czegoś więcej. W pierwszym tomie serii Royals być może i wielka przygoda przypomina wzbogacone o sceny dla dorosłych losy pięknego Kopciuszka, to jednak u bohaterów powieści nie wszystko zmierza w stronę happy endu. Co u nich słychać? Zapraszam na recenzję drugiego tomu, „Royals. Sekret księcia”.

ZARYS FABUŁY
To było uczucie pełne pożądania i namiętności, ale nie wszystko potoczyło się tak, jak miałby na to wskazywać romantyczny scenariusz. Przecież Alexander ostrzegał ją przed swoim mrokiem, który może ją zniszczyć. I zniszczył. Teraz Clara pozostała sama, z bagażem smutku, przemyśleń i rozczarowania. Dziewczyna próbuje więc wrócić do normalności, do zwyczajnego życia, ale nie tak łatwo przychodzi jej zapomnieć o tym, który wciąż pozostaje w jej sercu. Kiedy postanawia wziąć się w garść, Alexander powraca. Czy zasłużył na drugą szansę? Czy niepokorny następca tronu zada jej kolejny cios?

NIEPOKORNY KSIĄŻĘ I JEGO WYBRANKA
Zacznijmy może od plusów, a takowym jest dla mnie bez dwóch zdań postać Alexandra. Co prawda, jak już zdążyłam zauważyć przy okazji pierwszej części, mężczyzna księcia przypomina wyłącznie z noszonego tytułu, teraz coraz bardziej wychodzi na prostą, wraz z każdą kolejną chwilą odnajdując właściwą drogę i nabierając przekonania co do tego, czego tak naprawdę chce. Uff.. Nareszcie! Wciąż pozostaje bardzo niegrzecznym przyszłym monarchą – taki jego urok – ale zaczyna zasługiwać na tą, której przyszło poprowadzić narrację powieści, gotową na wyzwania i odważną Clarę.

JUST SEX
Akcja, a właściwie pierwszy kontakt po rozstaniu – oczywiście dogłębnie fizyczny – rozwija się dość szybko. Nad tym mocno ubolewam. Fakt, że po zachowanych krzywdach nie pozostał żaden ślad niekorzystnie wpłynął na wiarygodność historii. Wiem wiem… To miłość, ale owa okoliczność uderza także w inny element, sceny erotyczne, które – by wypełnić akcję – następują jedna po drugiej, o każdej porze, po każdym przebytym małym dramacie czy chwili szczęścia. Seks, seks i jeszcze raz seks, można by powiedzieć, nic nowego, bo tak na powieść erotyczną przystało. Owszem, jeśli ktoś nastawia się na książkę z dużą dawką scen intymnych, z pewnością nie zakończy jej rozczarowany. Tymczasem dla tych, którzy szukają wątków pobocznych, historia może przynieść poczucie rozgoryczenia i niespełnienia.

CO DALEJ?
Coś zaczyna się dziać pod koniec powieści. Im bliżej finału, tym więc robiło się ciekawiej. Są sekrety, jest mały element sensacji, nie wspominając już o epilogu, który stał się nurtującą zapowiedzią kolejnej części. Autorka ma dobry styl i jeśli chce, potrafi go wykorzystać. Ale gdybym stwierdziła, że w trzecim tomie liczę na wielce oryginalny pomysł, musiałabym po prostu skłamać. Gdzieś tam w tle kotłuje się poparta epilogiem nadzieja, że jeszcze coś może się wydarzyć, więc myślę, że mimo wszystko kontynuacja trafi jeszcze w moje łapki.


PODSUMOWANIE
Jeśli ktoś zadowolił się poziomem pierwszej części tej serii, tym nie poczuje się zawiedziony. Tak jak w Kochance pojawiło się wiele pieprznych scen, tak Sekret z pewnością dorównuje poprzedniczce, o ile nieco jej w tym nie prześciga. Dobrze rozpisane akty mogą ucieszyć fanki grey'owskich klimatów, które lubią takie baśniowe, pikantne treści. Już z góry jednak zapowiadam, że to z pewnością nie jest książka dla tych czytelniczek, które w romansach próbują doszukać się głębi, górnolotnych wrażeń, angażujących pobocznych wątków czy oryginalności. Just sex i tyle, a w mojej ocenie 6- na 10.

wydawnictwo: Kobiece
kategoria: romans
cykl: Royals (tom 2)
ilość stron: 371
data wydania: maj 2018

Cykl Royals: Kochanka księcia // Sekret księcia // Korona na zawsze

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiece.

9 komentarzy:

  1. Nie znam serii i nie chcę tego zmieniać. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nakłaniam :) To typowa literatura erotyczna.

      Usuń
  2. Póki co nie mam ochoty na takie "Just Sex", ale może kiedyś przeczytam ;) Lubię pikantne książki dla odmiany po sielskich romansach :D

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takie książki faktycznie warto sięgać wtedy, kiedy po prostu przychodzi ochota na pikanterię. Poza seksem niewiele się tutaj dzieje.

      Usuń
  3. Ostatnio nabrałam ochoty na tę serię, ale muszę najpierw upolować pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Ale pamiętaj, poza scenami erotycznymi niewiele się tutaj dzieje.

      Usuń
  4. Już przy recenzji tomu 1 wiedziałam że nie sięgnę po te książki i zdanie podtrzymuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem. Druga część jest bardzo podobna do pierwszej, więc nie dziwię się, że nie zmieniłaś zdania.

      Usuń
  5. Nie czytałam pierwszego tomu i chyba nie zamierzam. Nie mam na razie ochoty na tę serię, szczególne, że jest napakowana seksem, co chyba mi się "przejadło". To znaczy oczywiście lubię pikantne sceny, ale z umiarem, nie w każdym rozdziale, dominujący fabułę. Kiedyś może zdanie zmienię, ale to się okaże w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...