piątek, 20 lipca 2018

"Domniemanie niewinności. Prawo miłości" - Whitney G.
Jaką przeszłość skrywa znany prawnik?


„ – Liam zakochał się w niewłaściwej kobiecie… A Andrew wprost przeciwnie.”

Ach ci prawnicy, chciałoby się rzec. Potrafią omotać nie tylko na sali sądowej, ale także w miłości. Ileż ich już to było przy okazji książkowych romansów. Jedni pozytywnie zakręceni, inni zapatrzeni w siebie, jeszcze inni niezdecydowani w sprawie uczuć, jakby bali się prawdziwie kochać. Tym ostatnim jest niewątpliwie bohater serii Domniemanie Niewinności stworzony ręką Whitney G., a fakt, że nie dojrzał do stałego związku został uwidoczniony w drugim tomie. Czy coś się w tej kwestii zmieniło? Jak autorka wieńczy tę historię? Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Aubrey szczerze wierzyła w to, że ma do czynienia z prawdziwym uczuciem. Pomimo tego, że Andrew ostrzegał ją przed sobą, zaangażowała się emocjonalnie w relację, która ich połączyła. A teraz została sama. Porzucona, rozgoryczona, pragnąca ułożyć swoje życie na nowo.

Od wojny, do rozstania. Aubrey wie, że lekiem na złamane serce jest zerwanie kontaktu. Kiedy ona próbuje czegoś nowego, on powraca do starych praktyk i przelotnych, łóżkowych przygód.

Czy uzmysłowią sobie, że mimo wszystko są sobie przeznaczeni? Czy Aubrey w końcu odkryje historię Andrewa i będzie w stanie mu wybaczyć?

INTELIGENTNI PRAWNICY, SŁOWO O BOHATERACH
Oboje potrafią zaleźć za skórę. Ani ona, ani on nie należą do grona szarych myszek. W końcu to prawnicy, ci, którzy mową bronią prawa. Czy równie dobrze, jak przed obliczem sądu, poradzą sobie w obliczu miłości? Aubrey to ambitna, inteligentna, choć zraniona dziewczyna. Nazywana kłamczuchą, bo kiedyś zdarzyło się jej prowadzić grę, przez którą wiele straciła. Adrew z kolei to dość zimny typ. Piekielnie inteligentny, ale potrafiący wyprowadzić z równowagi. Nie wszyscy mają jednak pojęcie, jak ciężki bagaż doświadczeń ciągnie on za sobą, kilogramy przykrych wspomnień, które ukształtowały drania. Choć autorka nie zmieniała Andrewa na siłę, zachowując w tym tomie konsekwentną wiarygodność, trzeba przyznać, że mężczyzna nabrał mojego szacunku. W końcu zaczął zachowywać się ociupinkę rozsądniej. Co z tego wynikło?

NIE SAMĄ MIŁOŚCIĄ CZŁOWIEK ŻYJE, SŁOWO O AKCJI
Akcja powieści w dużej mierze skupia się na błyskotliwych dialogach. Są cięte riposty i słowna wojna bohaterów. Od atmosfery rozgoryczenia, do przyjemnych zmian. Ale nie od razu wszystko staje się piękne i bezproblemowe, więc to nie ten typ książki, w której już na samym początku dochodzi do zgody owocującej niegasnącymi potem scenami erotycznymi. Jest aura namiętności, ale wszystko w swoim czasie. Zaś pomiędzy warstwą uczuć przewijają się wątki poboczne, chociażby tajemnicza przeszłość głównego bohatera, która wreszcie może opuścić swoją kryjówkę czy niespełnione marzenia Aubrey dotyczące baletu. Autorka wypracowała sobie kilka tematów i o nich nie zapomniała. Może mogłaby je rozbudować bardziej, niemniej tym razem narzekać nie będę. W porównaniu z pierwszym i drugim tomem, 288 stron trzeciej części to ogrom, więc i akcja przybrała na wartości.

WIELKIE JABŁKO, CZYLI NOWY JORK W TLE
W tle prawniczy świat, próbne rozprawy walczących o stanowisko stażystów, wiecznie spieszący się Nowy Jork czy niefortunne, rodzinne relacje na czele z matką, która potrafi doprowadzić do szewskiej pasji. Autorka ma zgrabny, prosty, a więc mający szansę przemówić do każdego czytelnika styl, bez rażącego słownictwa, ale i kwiecistych opisów, których – swoją drogą – nie ma tutaj zbyt wiele.


PODSUMOWANIE
Jeśli przemknęliście przez pierwszy i drugi tom, uczciwie przyznaję, że trójka ma Wam do zaoferowania coś więcej. Nie jest to oryginalna, raczej przewidywalna, ale przyjemna historia, u boku której można się uśmiechnąć, można i posmucić. A więc emocji nie brak. W moich oczach to wciąż „Turbulencja” pozostaje najlepszą z dotychczas wydanych w Polsce książek autorki, niemniej jednak jeśli macie ochotę na niezobowiązującą, miłosną przygodę u boku inteligentnych bohaterów, może Domniemanie niewinności okaże się trafnym wyborem. O ile upolujecie gdzieś dwa pierwsze tomy w promocyjnej cenie, bo te okładkowe 29,90 za 120 stron to naprawdę sporo.

wydawnictwo: Kobiece
kategoria: romans
seria: Domniemanie niewinności (tom 3)
ilość stron: 288
data wydania: czerwiec 2018

Recenzja Oskarżyciela i NiewinnejKLIK.

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.

16 komentarzy:

  1. Nie znam tej trylogii, ale chyba nie są to moje klimaty, więc odpuszczę ;). Za dużo książek, które mnie interesują, czeka w kolejce do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, wszystkiego czytać się nie da :)

      Usuń
  2. Muszę poznać pierwszy tom :) Błyskotliwe dialogi to coś czego często brakuje mi w książkach. Fajnie, że tutaj tego nie zabrakło ;)
    Nie czytałam jeszcze powieści z prawnikami w rolach głównych, także wszystko przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam takich wiele, więc temat już nie wydaje mi się tak oryginalny. Autorka ma świetny styl, więc książki mogą Ci się spodobać. Jedyny minus - to niewielka ilość stron pierwszych tomów, za które trzeba zapłacić prawie jak za normalną, grubszą książkę.

      Usuń
  3. Dla mnie ta seria trochę za króciótka, ale po Turbulencja tej autorki mam ochotę na jej twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Ilość stron jest tutaj przeszkodą. Dwie pierwsze tomy są mega krótki i kosztują prawie 30 zł za jeden. Można oczywiście upolować lepszą cenę, ale i tak mam wrażenie, że jak na tak cienką książkę powinno być o wiele taniej.

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze dwóch poprzednich tomów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A są one obowiązkowe, kiedy chce się sięgnąć po ten :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Zbyt wiele jest ciekawych premier, by się zmuszać do czegoś, co niekoniecznie przypadnie do gustu. Szkoda czasu.

      Usuń
  6. Fajna seria, taka w sam raz na jeden wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Przyjemna, choć zbyt krótka (a przynajmniej jeśli chodzi o dwa pierwsze tomy).

      Usuń
  7. Nie wiem czy kiedyś sięgnę, ale zapiszę sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się kiedyś przydać, jak będziesz szukała przyjemnego romansu :)

      Usuń
  8. tom 3 wypadł więc zaskakująco pozytywnie, moze kiedyś, przy fajnej promocji, przeczytam tę serię

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę, że ta ostatnia część ma więcej stron, niż dwie poprzednie razem wzięte :D Czekałam z tą serią na ostatni tom, i gdy w końcu się doczekałam, to teraz musi nadejść odpowiedni moment, aż zacznę czytać. "Turbulencję" bardzo lubię, ale liczę też na to, że i powyższa seria mnie kupi :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...