piątek, 13 lipca 2018

"Dopóki nie zjawiłaś się ty" - Penelope Douglas.
Dowiedz się, co czuł Jared i odkryj jego przeszłość.


„Wszystkim nam zdarza się coś spieprzyć, ale prawdziwy mężczyzna rozwiązuje swoje problemy, a nie jeszcze je pogarsza.”

Ludzie nie zmieniają się ot tak, dla kaprysu czy na skinienie palca. Zwłaszcza, jeśli w grę wchodzą stosunki przyjacielskie. Jak wyjaśnić relację opartą na zaufaniu, która nagle przybiera formę nienawiści? W takich zmianach należałoby się dopatrywać jakieś przyczyny, a takowej byli ciekawi wszyscy ci, którzy postanowili sięgnąć po Dręczyciela Penelope Douglas i poznali Jareda. Dlaczego chłopak postanowił ze swojej znajomej uczynić szkolną ofiarę? Jedna z lepszych książek, jaką miałam okazję poznać w zeszłym roku, doczekała się uzupełnienia. Czym zatem jest dokładnie powieść „Dopóki nie zjawiłaś się ty” i czego możecie od niej oczekiwać?

ZARYS FABUŁY
Od przyjaciela, do prześladowcy. Jared obrał sobie za cel dręczenie niewinnej Tate i wychodzi mu to całkiem zgrabnie. Dlaczego uprzykrza jej każdy dzień? Jaki jest tego sens? Pełen gniewu, mroku i sprzeczności chłopak nie ma łatwego  życia i choć to nie powinno stanowić usprawiedliwienia jego zachowania, teraz jest okazja przyjrzeć się mu bliżej. Ten, którego pokochały tysiące zaprasza do swojego świata. To nie jest kontynuacja Dręczyciela, ani też dokładnie ta sama treść opowiedziana z innej perspektywy.

To historia Jareda.

PROBLEMY JAREDA
Kiedy Tate wyjeżdża za granicę, Jared wciąż pozostaje na miejscu. Ze swoimi problemami, bagażem doświadczeń i tęsknotą. Co dzieje się w jego życiu? Jak wygląda kwestia jego przeszłości? Pośród niełatwych wspomnień pojawiają się trudy dnia codziennego, zbyt ciężkie jak na jednego człowieka. Znany dotąd z buntu i mroku chłopak musi stawiać czoła wyzwaniom mogącym go pogrążyć, bądź uratować. Dobrze, że ma u swojego boku twardego i stanowczego przewodnika. W Dręczycielu czytelniczki miały okazję przyglądać się relacji łączącej Tate i Jareda. Tutaj autorka funduje dodatkowe wrażenia. Przecież można było się domyślić, że na życie chłopaka składa się więcej spraw, aniżeli wyłącznie uczuciowe rozterki. Spotkania z ojcem, relacja z bratem, odbudowa poczucia własnej wartości, a tuż obok tego ucieczka do złudnych i ulotnych przyjemności, mających przynieść chwilowe zapomnienie.

CZY SĄ PODOBIEŃSTWA DO PIERWSZEGO TOMU?
Tak, jak dla niektórych czytelniczek Dręczyciela zachowanie Jareda zdawało się być nieco nielogiczne, tutaj autorka kładzie nacisk na przyczynę jego zachowań, na jego myśli, uczucia, na tęsknotę, która kiedyś pozostawała wyłącznie domysłem i wielkim znakiem zapytania. Jeszcze bliższy, przyjazny, a zarazem jeszcze bardziej mroczny i pociągający. W świecie Jareda jest wiele do odkrycia, więc z pewnością nie miałam wrażenia kosztowania odgrzewanego kotleta. Owszem, pojawiają się sytuacje z pierwszego tomu, tym razem mające nieco odmienny wydźwięk, bo przecież są opatrzone zupełnie inną perspektywą. Nie wiem jak zareagowałabym na książkę czytając ją od razu po Dręczycielu, być może dostrzegłabym więcej podobieństw w następujących wydarzeniach, a przewidywalność mogłaby stanowić dla mnie problem. Po roku przerwy co nieco zdążyłam już pozapominać, a taka forma przywołania historii jednej z moich ulubionych książkowych par okazała się dla mnie czystą przyjemnością.



JAK CZYTAĆ?
Były emocje, była namiętność, wiarygodni bohaterowie i wiele wątków pobocznych. Pióro autorki zdecydowanie trafia  w mój gust, więc z niecierpliwością już wyczekuję jej kolejnych powieści, jak i następnych części tego cyklu (mam gigantyczną nadzieję, że wydawnictwo postanowi się za nie zabrać). Można przeczytać samego Dręczyciela, można sięgnąć wyłącznie po Dopóki nie zjawiłaś się ty, bo tak naprawdę obie te historie miałyby prawo bez siebie funkcjonować. Ale… moja rada jest taka, by zacząć od początku, dać sobie czas i potem złapać za uzupełnienie, czyli historię Jareda, której poświęcam tę recenzję. Wierzę w to, że będziecie mieć na to ochotę, bo historia tej pary potrafi tak oczarować, że nigdy nie będzie miało się jej dość. Dla mnie był to wyborny powrót do ich świata. Aż chciałoby się więcej.

wydawnictwo: Editio Red
kategoria: New Adult, powieść młodzieżowa
seria: Fall Away ( tom 1.5)
ilość stron: 365
data wydania: czerwiec 2018


Recenzja powieści"Dręczyciel" - KLIK.

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Editio Red.


14 komentarzy:

  1. Dręczyciel bardzo mi się podobał, więc i tę książkę przeczytam z ciekawością. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pokochałam tę książkę. "Dopóki..." uznałam więc za obowiązkową :)

      Usuń
  2. Ta książka wpisuje się w moje gusta. Może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam :) Penelope Douglas nie zawiodła przy okazji poprzedniej premiery, nie zawodzi i teraz.

      Usuń
  3. Tego mi ostatnio brakuje w książkach - żeby bohaterowie byli wiarygodni. Nie jakieś odrealnione, ale z duszą i historią, bo tak naprawdę to nadaje im charakter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj autorka dobrze się spisała :) Ja ze swojej strony polecam.

      Usuń
  4. Dręczyciel bardzo mi się podobał i bardzo chciałabym przeczytać tę książkę :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam Dręczyciela. Stąd ta książka była dla mnie obowiązkiem :)

      Usuń
  5. Dręczyciel nie do końca przypadł mi do gustu więc nie wiem czy zapoznam się z kontynuacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo... szkoda. Dla mnie "Dręczyciel" to jedna z moich ulubionych książek. Ta książka była więc dla mnie czystą przyjemnością. Ale Tobie odradzam jej czytanie, skoro poprzednia Cię nie usatysfakcjonowała. I to nie jest kontynuacja, tylko historia Jareda (czyli takie uzupełnienie Dręczyciela + kilka tych samych scen z jego perspektywy).

      Usuń
  6. Ogromnie mnie ciągnie do serii autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie powinnaś sięgnąć po "Dręczyciela". To jedna z moich ulubionych książek! Ta również przypadła mi do gustu.

      Usuń
  7. "Dręczyciela" czytałam na długo przed wydaniem, więc bardzo dawno temu. Mam jednak zamiar przypomnieć sobie tę książkę. Jednak po powyższy tom zabiorę się jakiś czas później, tak jak piszesz. By trochę pozapominać i cieszyć się tak jakby nową historią :) Ciekawa jestem czy wydawnictwo zdecyduje się na kolejne tomy, no i kiedy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie coś dla mnie, z przyjemnością sięgnę po obie książki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...