środa, 11 lipca 2018

Konkurs z książką „Boliwia. Narzeczona, więzienie
i cudze wesele”. Wygraj egzemplarz dla siebie.

REGULAMIN:

1.       Konkurs trwa w terminie 11.07 – 22.07.2018.

2.      Nagrodą jest jeden egzemplarz „Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele” ufundowany przez wydawnictwo Bernardinum.

3.       Aby zgłosić swój udział należy:
a.)    W komentarzu dokończyć zdanie: Słyszę BOLIWIA, myślę… - czyli opisać Wasze pierwsze skojarzenia z tym krajem.
b.)    Udostępnić baner konkursowy na Waszym blogu czy facebooku.
c.)     Byłoby mi miło, gdybyście zaobserwowali bloga, ale nie jest to warunek obowiązkowy i nie będzie brany pod uwagę.
d.)    Pamiętajcie, żeby zostawić swojego maila, bym mogła ewentualnie poinformować Was o wygranej. Maila podajecie jednak na własną odpowiedzialność, tzn. nie ponoszę odpowiedzialności za to, jeśli ktoś zdecyduje się wykorzystać go np. w celu podesłania Wam jakichś reklam.

4.      Jako jednoosobowe jury wybiorę tę odpowiedź, która najbardziej przypadnie mi do gustu. Zwycięzca otrzyma wspomnianą powyżej książkę, zaś wyniki opublikuję Wam do 3 dni od zakończenia konkursu.

5.      Udział w konkursie mogą brać osoby posiadające adres korespondencyjny na terenie Polski. Pamiętajcie, by przed wzięciem udziału zapoznać się z regulaminem bloga zawartym w zakładce Polityka prywatności (punkt 7).


--------------------------------------------------------------------
O czym jest ta książka?
Autor uważa, że podróż jest piękna tylko wtedy, gdy ma się okazję zaprzyjaźnić z tubylcami oraz na własnej skórze poznać realia danego kraju. W jego opinii wędrówka zyskuje prawdziwą wartość, kiedy jest nie tylko sposobem na chwytanie pięknych chwil, ale również szansą na to, aby dać coś od siebie lokalnym mieszkańcom. Dlatego zgłosił się na wolontariat w… boliwijskim więzieniu. Spędził tam sześć miesięcy. Miał w związku z tym okazję powitać Nowy Rok w boliwijskiej dżungli, uczestniczyć w tradycyjnym weselu, poznać sekrety kopalni w Potosí czy wziąć udział w karnawałowej zabawie w Oruro. Obejrzał też mecz na najwyżej położonym stadionie świata, zaprowadził do wioski stado lam i… spotkał kajmana w drodze do toalety. Doskonale poznał trudy życia w Andach. Podróżował bez pośpiechu, rozmawiał z mieszkańcami, doświadczył wielu radosnych chwil, ale był też świadkiem ludzkich tragedii. A ponieważ – zupełnie nieplanowanie – zakochał się po uszy w rodowitej Peruwiance, na jego szlaku znalazło się również Peru. Nieraz zgubił się w miejskiej dżungli Limy, na pewien czas stał się członkiem peruwiańskiej rodziny i zrozumiał, że żeby zrobić dobry uczynek, niekoniecznie trzeba wieźć relikwie przez pół świata – wystarczy dać napiwek… Można też na przykład wyposażyć w niezbędne pomoce i zabawki meksykańskie przedszkole położone na zboczu wulkanu, co Autor chętnie uczynił. Czas spędzony w Meksyku to też rozmowa z przemytnikiem kokainy, przypadkowy zatarg z członkami kolumbijskiego gangu oraz skrzynka piwa wypita wśród Indian Lakandonów w tamtejszej dżungli. O tych i o wielu innych przygodach jest właśnie ta książka.

5 komentarzy:

  1. Życzę powodzenia wszystkim uczestnikom konkursu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Również życzę powodzenia. Po takie książki nie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszę Boliwia - myślę "nic nie wiem". Po raz pierwszy nie mam skojarzenia, choć to moje to jest jakieś skojarzenie przecież:) zaczęłam przeglądać blogi i naprawdę, ja, dość oczytana osoba, stwierdziłam z przykrością jak mało wiem o tym kraju:( Ba, nic nie wiem.... To zdecydowany znak, że trzeba to zmienić. ustawiam się więc w konkursowe szranki:) Udostępniłam na fb, obserwuję bloga i zostawiam maila. A nuż się uda, dzięki tej książce coś dowiedzieć:) Pozdrawiam:) iwona067@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...