piątek, 9 czerwca 2017

"Matki" - Brit Bennett. O decyzji, która napiętnowała przyszłość.



„Wszystkie dobre tajemnice mają swój posmak, zanim wyjdą na jaw…”

To taka książka, która nigdy nie miałaby szansy zwabić mnie okładką, ale też taka, która zaintrygowała mnie streszczeniem. Historia o decyzjach, których konsekwencje wpływają na całe życie, powieść o dzieciach, rodzinach, o trójce młodych ludzi i przede wszystkim o matkach. Jaką treść odnajdziecie na kartach tego debiutu? Jakie wywarł on na mnie wrażenie i czy faktycznie zachwyty kierowane w stronę tej historii okazują się słuszne?

ZARYS FABUŁY
Dla Nadii Turner samobójcza śmierć matki nie okazała się wystarczającym powodem, by rezygnować z ambitnych planów na przyszłość. Niepoddająca się nastolatka marzy o studiach i nic nie może stanąć jej na drodze. Nawet nieplanowana ciąża.

Czas mija, a losy Nadii, Luke’a i Aubrey, trójki znajomych, wciąż się splatają. Nietypowa relacja, która ich łączy, wydaje się nieść ze sobą echo pamiętnej przeszłości. Bo co by było, gdyby wtedy zostały podjęte inne decyzje?

NIETYPOWA NARRACJA
Historia opowiedziana z dwóch perspektyw, spośród których jedna sprawia wrażenie mocno nietypowej. Nieczęsto czytelnik ma okazję spotkać się z narracją pierwszoosobową liczby mnogiej. Tutaj autorka na nią postawiła, czyniąc ze swojego debiutu swego rodzaju eksperyment.

KALIFORNIA, WIECZERNIK I ONI
Kalifornijskie miasteczko, gromadzący mieszkańców Wieczernik, rozbite rodziny i matki – te żyjące w zgodzie z własnym sumieniem, za wszelką cenę broniące rodzinnego spokoju, ale i te, które uległy pokusom niewłaściwych decyzji. Na ich tle, w zamkniętym środowisku mającym szeroko otwarte oczy, wyrysowała autorka postaci trójki młodych ludzi, na których zbyt wcześnie spadło piętno dorosłego życia.

PODOBAŁO MI SIĘ… I NIE PODOBAŁO
Ambitna choć potrzebująca wsparcia Nadia, Luke - dla którego bycie synem pastora okazało się już samo w sobie swojego rodzaju skazą oraz spokojna Aubrey, która na pewno wychowywała się z dala od modelu idealnej rodziny. O ile cała otoczka tej historii i specyficzne środowisko mnie zachwyciły, nie wszystkie postaci wydały mi się tutaj dopracowane. Miałam wrażenie, że zarówno w kreację Nadii jak i Luke’a wkradła się nuta nieścisłości. Uroki debiutu, choć skłamałabym, jeśli powiedziałabym, że rażące.

REALNA HISTORIA
Ogromnym walorem tej książki jest jej zwyczajny wydźwięk. To poniekąd smutna historia o bardzo poważnych wyborach, z którym setki ludzi, często działających pod wpływem chwili, ma nieraz do czynienia. Ambitnego i trudnego tematu podjęła się autorka prowadząc go w zawiłym i nieprzewidywalnym kierunku. Zaś fakt, że wepchnęła w akcję zarówno problemy rodzinne, kwestię samobójstwa, nieplanowanej ciąży oraz rzeczywistość dojrzewających nastolatków świadczy o tym, że Brit Bennett ma wiele do powiedzenia i jeszcze nieraz może zaskoczyć.

Spodobał mi się pomysł dotyczący fabuły, jednak nie do końca potrafiłam w tej historii uczestniczyć. Rozpraszały mnie częste chwile zadumy na temat przeszłości nieco odrywające od tego, co istotne teraz. Do tego dwa odmienne rodzaje narracji… Nie nudziłam się, ale też przez to wszystko nie czytałam z zapartym tchem.

PODSUMOWANIE
Powieść obyczajowa o trudnym życiu zwyczajnych ludzi. Prawdziwa, stojąca daleko od przejaskrawionych scenariuszy. Ambitna i poruszająca poważny temat nagromadziła w sobie parę nie do końca pasujących mi elementów. W efekcie mam co do niej mieszane uczucia i nie będę na siłę jej rekomendować. Jeżeli jednak macie ochotę na coś świeżego. Spróbujcie. Może akurat Wam się spodoba.


moja ocena: 6-/10
wydawnictwo: Albatros
ilość stron: 347
data wydania: maj 2017

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros.
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo albatros

10 komentarzy:

  1. chyba po raz pierwszy spotykam sie z taka narracja. Widac, ze autorka podeszla do swojego debiutu ambitnie. moze kiedys uda mi sie przeczytac i sprawdzic, jakie wrazenie na mnie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej z taką się nie spotkałam, a książek przeczytałam już setki. Powieść ma swoje mankamenty, ale warto na jej temat wyrobić sobie własne zdanie, bo czytałam kilka bardzo pozytywnych recenzji na jej temat.

      Usuń
  2. Ten eksperyment w postaci nietypowej narracji mocno mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, narracja robi furorę, bo z czymś takim nie spotyka się na co dzień. Trochę dziwnie to wszystko brzmiało, ale przyznam - czułam się tą kwestią narracji zaintrygowana.

      Usuń
  3. Jestem zaintrygowana i na pewno sięgnę z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  4. mieszane uczucia mam po tej recenzji, niby intrygująca ale jednak czuję że brakuje tu tego CZEGOŚ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie niestety książka nie wywarła wielkiego wrażenia. Nie było tak źle, ale nie zostałam jej wielką fanką.

      Usuń
  5. A mnie, w przeciwieństwie do Ciebie, skusiła okładka, która może nie jest piękną, jednak ma w sobie coś przyciągającego. Jednak poruszanie kwestii problemów rodzinnych, samobójstwa, nieplanowanej ciąży oraz rzeczywistości dojrzewających nastolatków wydaje mi się przesadą, zwłaszcza, że książka ma zaledwie 350 stron. Rozumiem, że autorka może mieć wiele do powiedzenia, jednak wydaje mi się, że dawkowanie tematów zadziałałoby na jej korzyść :)
    http://favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie okładka przykuła uwagę :) Nad lekturą się jeszcze jednak zastanowię, ale nie mówię ,,nie" :)

    OdpowiedzUsuń