wtorek, 20 czerwca 2017

"Uwięzione" - Natasha Preston. Gdy kwiaty niosą nieszczęście.


„Samotność była jak śmiertelna choroba. Z każdym mijającym dniem znikałeś odrobinę bardziej. Czułem się, jakbym umierał przez cztery ostatnie lata, i miałem tego dosyć.”

Rose, Poppy, Violet, Clover, Lily. Co angielskie odpowiedniki naszej polskiej róży, maku, fiołka, koniczyny i lilii mają wspólnego z thrillerem? Ano mają wiele. Bo po przeczytaniu tej powieści kwiaty zaczynają nabierać innego znaczenia. Zaginiona dziewczyna, nieobliczalny porywacz, złota klatka skalana krwią i one… więdnące bukiety zwiastujące nieszczęście. Macie ochotę na młodzieżowy thriller? Zapraszam na recenzję powieści „Uwięzione”.

ZARYS FABUŁY
Kiedy Summer wybiera się na imprezę nie przypuszcza, że w niewielkiej i dotąd nudnej miejscowości coś może się wydarzyć. Może przydarzyć się jej. Uprowadzona nigdy nie dociera do celu. Trafia za to w krąg zamkniętego i rządzącego się swoimi prawami środowiska. W miejsce, do którego nikt za żadną cenę nie chciałby się dostać.

Lewis nie jest jedyną osobą poszukującą zaginionej dziewczyny. Jako chłopak Summer wierzy w to, że jego ukochana żyje i u boku jej rodziny zmaga się z upływającymi godzinami, które nic nie wnoszą.

Czy nastolatka się odnajdzie? Czy odnajdzie się żywa? Kim jest porywacz i w końcu kim są tytułowe uwięzione?

BOHATEROWIE I BONUS
Trafiając w świat oferowany przez Natashę Preston czytelnik ma okazję spotkać się z wieloma bohaterami, spośród których trójka przejmuje naprzemiennie stery pierwszoosobowej narracji. Summer, według mnie postać numer jeden tej książki, to przeciętna, szesnastoletnia dziewczyna wiodąca dotąd zwyczajne, ale szczęśliwe życie. Jako że autorka wykorzystała do swojej powieści bohaterkę prostą, z którą większość nastolatek jest się w stanie zidentyfikować, zyskała na wywieranym wrażeniu i dramatyzmie sytuacji. Bo przecież skoro to właśnie zwyczajnej Summer zamieszkującej spokojną mieścinę stało się coś tak okropnego, może przydarzyć się każdemu.

Może niewyzwalającą wielkich emocji, jednak dobrze wykreowaną rolę odkrywa tutaj także Lewis, chłopak uprowadzonej dziewczyny. Jak na swój wiek nad wyraz dojrzały, opiekuńczy, niewyidealizowany – co również korzystnie wpływa na wiarygodność tej historii. Kim jest trzeci ze wspomnianych narratorów? Tego nie zdradzę, bo przecież każdy z nas lubi niespodzianki. Dla mnie perspektywa tego zagadkowego bohatera okazała się wdzięcznym bonusem,

WIĘZIENIE
Autorka świetnie poradziła sobie z kreacją tła. Dom przypominający więzienie, sterylnie czyste powierzchnie – może nie należą do oryginalnych elementów, jednak motyw kwiatów wnosi powiew świeżości tworząc w efekcie zgraną oraz intrygującą kompozycję. Schludną i mroczną zarazem. Związaną z naturą i krwawą.

NAPIĘCIE
W akcję zostało wplecionych wiele czynników mających budować napięcie. Śmiertelne ciosy, bolesny dotyk, niepokojąco zwyczajna i szanowana praca porywacza, ale co najgorsze - jego nieprzewidywalne i chwiejne zachowanie. Tutaj nigdy nie wiadomo cóż takiego może się wydarzyć, bo choć każdy dzień przebiega według ściśle określonego schematu, niejednokrotnie plany bardzo wymykają się z ram regulaminu. Nie powiem, żebym wyjątkowo dotkliwie odczuwała to na własnej skórze. Nie drżałam ze strachu, wręcz przyznając, że odrobinę zabrakło mi tutaj tego poważnego dreszczu. Myślę jednak, że docelowy czytelnikmłodzież, towarzysząc bohaterom rówieśnikom, odnajdzie tutaj wszystko to, co w dobrym thrillerze niezbędne. Bo sama koncepcja akcji zaintrygowała także i mnie.

DLA KOGO TAK, A DLA KOGO NIE?
Zwyczajni, więc wiarygodni główni bohaterowie, ich wytłumaczalne zachowania i niespokojna akcja. Książka w końcowej fazie jest nieco przewidywalna, ale drobne braki nadrabia mroczne tło. Może nie dla dojrzałego czytelnika oczekującego mocnych wrażeń, za to na pewno dla młodzieży –świetna propozycja do przeczytania, zwłaszcza przed nocną imprezą czy chociażby wakacyjną nocką spędzoną w namiocie. Fajny klimat, przystępny styl, ostatecznie wciągająca historia. Jeżeli autorka będzie miała do zaoferowania coś jeszcze, na pewno się skuszę.

moja ocena: 6+/10
wydawnictwo: Feeria Young
ilość stron: 393
data wydania: maj 2017


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję księgarni dadada.pl.
http://dadada.pl/

14 komentarzy:

  1. Fajnie, że jest tak nieprzewidywalnie. To lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Finał nieco dało się przewidzieć, ale na pewno nieprzewidywalne i nieobliczalne było zachowanie porywacza.

      Usuń
  2. Hm, mimo że młodzieżówka, brzmi nieźle, więc może jednak sięgnę. Zobaczę jeszcze. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nastawiasz się na ogromne emocje i strach, możesz się rozczarować. Książka ma jednak bardzo ciekawą fabułę i świetny motyw związany z kwiatami. To mnie przekonało.

      Usuń
  3. Coś czuję po opisie, że książka powinna zainteresować moją córkę, chętnie podrzucę jej ten tytuł. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, książka nie dość że wciąga, to jeszcze niesie ze sobą pewną przestrogę. Dla młodzieży świetna propozycja.

      Usuń
  4. A przyznam, że nawet miałabym chęć na młodzieżowy thriller, więc ,,Uwięzione" mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma fajny, kwiatowy motyw. Może nie przeraziła mnie mocno, ale wciągnęła na pewno :)

      Usuń
  5. Młodzież doceni nawet ten nie do końca mroczny klimat. Zwyczajni nastolatkowie, niewyidealizowani, zachęcają do lektury i mnie. Ciekawi mnie motyw kwiatów w tej całej fabule.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, kiedy w książkach tego gatunku pojawia się jakiś motyw przewodni, charakterystyczny dla porywacza - jak kwiaty tutaj :) Może ogromu emocji nie było, ale podobał mi się klimat tej powieści i generalnie fabuła także.

      Usuń
  6. Brzmi bardzo fajnie i chyba się rozejrzę za tą pozycją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa książka z intrygującym motywem :) Może nie przestraszyłam się zbyt mocno, ale na pewno dałam się wciągnąć w tę historię.

      Usuń
  7. Do młodzieży nie zaliczam się już dobrych kilku lat, ale owa książka pojawiła się już na tylu blogach, że nabrałam ochoty na nią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spodziewałam się mimo wszystko ciekawszej książki :) Niemniej, Feeria świetnie sprawdza się w młodzieżówkach :)

    OdpowiedzUsuń