„ […] w Wigilię powinniśmy szeroko otworzyć nasze serca i oczy i niczego nie przegapić. Bo w ten wieczór przychodzi do naszych domów miłość, która może mieć wiele twarzy, i trzeba o tym pamiętać…”
Nadszedł czas
na piąty tom cyklu Malownicze,
grudniowy, świąteczny, magiczny, choć zarazem tak bardzo ludzki. Z historią
rozgrywaną pośród białego, zimnego puchu, a zarazem ciepłych, człowieczych
serc. Jedna z najpoczytniejszych polskich autorek ma do pokazania czytelnikowi
historię jednej kobiety i różne oblicza Bożego Narodzenia, które w tym roku ma
się dla głównej bohaterki okazać naprawdę niezwykłe i wyjątkowe. Szukacie
historii, która pozytywnie nastroi Was na nadchodzące dni? Zatem rozważnie tę
propozycję i przeanalizujcie słowa mojej recenzji.