piątek, 7 września 2018

"Zemsta i przebaczenie. Dolina spokoju" - Joanna Jax.
Wielki finał.


„I wtedy pomyślała, że warto było tułać się wśród trupów i przejść te wszystkie okropności, by móc teraz popatrzyć w niebo.”

Wojenna zawierucha pokrzyżowała im plany, podzieliła, osamotniła, porozrzucała w różnych rejonach świata. Wystawiła na próbę ich uczucia, zasady moralne, ich człowieczeństwo i nadzieje. Po szczęściu nie pozostał często nawet żaden ślad. Nadszedł czas na ostateczne rozliczenie się z losem, na wielki finał epickiej sagi Zemsta i przebaczenie, którą Joanna Jax zdążyła pozyskać szerokie grono wielbicieli. Co przygotowała dla swoich bohaterów autorka? Czy wszystkim przyjdzie cieszyć się wymarzoną wolnością? Czy sprawiedliwości stanie się zadość? Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Alicja walczy o przetrwanie w jednym z rosyjskich obozów, Julian doświadcza życia w Szwajcarii, podczas gdy Hanka dostaje się na amerykańskie ziemie. Na horyzoncie widać kres wojny, która pozostawiając zgliszcza nie tylko miast, ale także ludzkich serc, w końcu da wytchnienie i przyniesie upragnioną wolność. Wolność, której każdemu przyjdzie smakować inaczej i która po latach walk raczej nie obfituje w słodycz. Poszukując swojego miejsca, bohaterowie zmierzą się z własnymi demonami, z systemem politycznym, z przeznaczeniem, które podąża za nimi niczym cień. W boju o szczęście nie wszyscy jednak okażą się zwycięzcami.

NIE ZABRAKŁO ZASKOCZENIA
Mając do dyspozycji cały wachlarz osobowości, bohaterów, którzy w czasach okrutnych walk obierali różne, mniej czy bardziej bogate w kontrowersje decyzje, Joanna Jax ma okazję pokazać konsekwencje poszczególnych działań, przyszłość naznaczoną piętnem podjętych wyborów. Nadchodzi czas względnej stabilizacji, nowej rzeczywistości, podczas której każdy będzie musiał znaleźć swoje miejsce. Sprawiedliwość w końcu zaczyna wkraczać na pierwszy plan, choć nie zabraknie zaskoczeń. Pod względem postaci i czekających ich losów autorka potrafi postawić na nietuzinkowość i oryginalność. Nie wszystko byłam zatem w stanie stuprocentowo zaakceptować, ale muszę przyznać, że serwowane elementy niebanalnego rozwoju wydarzeń potwierdziły warty uwagi i pomysły styl autorki.

WOJNA, A JEDNOSTKA
Oczywiście nie ma banalnego podziału na tych dobrych i tych złych, każdy ma w sobie coś z szarości, stąd ta część, jak i cała seria, mogą pochwalić się wiarygodnym wydźwiękiem. Stanowiąca tło wojna, w którą zaangażowana jest Polska, Niemcy i Rosja to zatem nie obraz podziałów na przyjaciół i wrogów, ale skomplikowana machina składająca się z jednostek, pośród których w każdym narodzie można znaleźć uczciwość i ułudę.

Książce nierozerwalnie towarzyszą żywe emocje. Niektóre ze scen porażają okrucieństwem, inne przynoszą spokój i nadzieję. Miłość, przyjaźń, śmierć, zemsta i przebaczenie. Każdy może postawić na swojego ulubionego bohatera i autentycznie mu kibicować. Wszystkie postaci mają jednak coś ważnego do przekazania i stanowią dowód na to, że wojna to nie tylko tragedia narodu, kolejne liczby ukazujące straty – to cierpiący człowiek, z imienia i nazwiska, który pomimo zakończenia walk musi dźwigać piętno trudnych dni. Być może aż do śmierci.

HISTORIA W TLE
Przy okazji całej serii, jak i tego tomu, Joanna Jax buduje rzetelne, konkretne, choć niezanudzające tło historyczne, dzięki któremu o drugiej wojnie światowej wiem teraz więcej, niż po lekcjach w szkole, które jednym uchem puszczałam, drugim wypuszczałam. Tutaj wszystko jest żywe, dynamiczne, aż chciałoby się więcej.


PODSUMOWANIE
Wielki finał i niezawodny tom. Trochę szkoda rozstawać się z bohaterami, których przygoda gdzieś tam w tle mojego codziennego życia stale trwała. Nie zawiodłam się na treści, wręcz przeciwnie – mniej czy bardziej zadowolona z rozwoju wydarzeń podziwiałam kunszt autorki i cieszyłam się, że nie zepsuła autentyczności babrając całość słodyczą i wyłączną radością. Polecam więc i Wam.

wydawnictwo: Videograf SA.
kategoria: fikcja historyczna
ilość stron: 404
data wydania: marzec 2018

Saga Zemsta i Przebaczenie:  
Bezkres nadziei
Dolina spokoju

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Videograf SA. 

14 komentarzy:

  1. Nie zaczęłam jeszcze poznawać tej serii, ale jestem pewna, że jest to tylko kwestia czasu. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłabyś z niej bardzo zadowolona. Wymaga czasu, ale jest tego warta.

      Usuń
  2. Mnie też było ciężko rozstać się z bohaterami. Ale już niebawem pojawi się pierwszy tom kolejnego cyklu autorki. I już Ci go polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązkowo po niego sięgnę :) Proza autorki ogromnie przypadła mi do gustu.

      Usuń
  3. Jeszcze nie miałam przyjemności spotkać się z serią, ale na pewno nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Wymaga sporo czasu, ale jest tego warta.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jest świetna, ale wymaga sporo czasu. To aż 6 tomów.

      Usuń
  5. Nie lubię rozłąki z fajnymi bohaterami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj niestety trzeba to przeżyć, a bohaterowie są wyjątkowi.

      Usuń
  6. Bardzo mnie kusi ta seria i chociaż trochę tych części jest to chcę po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Myślę, że jak przeczytasz pierwszy tom, będziesz chciała koniecznie poznać resztę.

      Usuń
  7. Zapiszę sobie tę serię na później- bardzo lubię takie autentyczne powieści, w których bohaterowie nie są jednoznaczni. Szkoda, że na lekcjach historii uczymy się tylko suchych faktów, a nie życiowych historii konkretnych osób, które mogłyby pomóc zrozumieć, jak żyło się w tych okropnych czasach. Oczywiście znajomość procesów, które musiały zajść, żeby doszło do wojny jest ważna, ale co to oznaczało dla ludzi jest równie istotne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to ujęłaś. Praktyka, ukazanie obrazu wojny na przykładzie jednostki oddaje jej tragedię, jej pełny wymiar. Teoria serwowana w szkole nuży, wydaje się odległa, nieistotna. Dobrze, że powstają takie książki, jak ta.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...