wtorek, 24 lutego 2015

"Przystań Julii" - Katarzyna Michalak

 
 
Znowu powiało wiosną. Ten zapach towarzyszy mi zawsze, kiedy tylko otwieram książkę Katarzyny Michalak i czytam pierwsze jej słowa. Historie, które pisze autorka, przepełnione uczuciem, ciepłem bijącym od drugiego człowieka, okraszone nutką magii, zawsze rozgrywane są w pięknie kreowanej scenerii. Wtedy też intensywnie zaczynam czuć zapach wielobarwnych kwiatów. Wdycham rześkie, nieskalane dymem powietrze i unoszę się ponad chmurami, bujając w obłokach pomiędzy rzeczywistością, a fikcją, która przenika na samo dno mojego serca. Tym razem dane mi było przeczytać trzecią część „trylogii kwiatowej”, zatytułowaną „Przystań Julii”. Opowieść o potędze szczerego uczucia, o nadziei na lepsze jutro i o tym, jak wiele pokładów dobra może kryć się w każdym z nas.

Julia rozpoczyna właśnie nowy rozdział życia. Skrzywdzona przez los, po tym, jak zdradził ją mąż, a córka stanęła po jego stronie, przeprowadza się na podkarpackie, leśne terytoria do starego, małego,  odziedziczonego po cioci domku. Pech jednak chciał, że podczas podróży, na ogromnym odludziu, psuje się jej samochód. I już mogłoby się wydawać, że zła passa nie chce Julii opuścić, gdyby nie to, że los zsyła jej Grzegorza, mężczyznę o ogromnym sercu. Ten zaś nie żałuje jej pomocy i nie tylko bezinteresownie naprawia auto, ale także wprowadza bohaterkę w nowy świat, w którym będzie musiała się odnaleźć. Przyszłość szykuje Julii wiele niespodzianek, a w zanadrzu trzyma dla niej ogromną nagrodę, bo już tak to w życiu zwykle bywa, że po wielkim cierpieniu zawsze przychodzi prawdziwe szczęście.

Tymczasem Kamila i Gosia, zmagając się z bólem po utracie Jakuba, muszą zaakceptować nadchodzącą przyszłość, w której ma się pojawić potomek zmarłego mężczyzny. Mogłoby się wydawać, że dziecko Jakuba będzie jedyną pozostałością po nim, oczywiście oprócz wielkich i dochodowych firm, które rodzina także po nim odziedziczyła. Jednakże jak się okazuje, za życia mężczyzna skrywał ogromną tajemnicę, która wciąż nierozwiązana, może zagrozić wszystkim jego bliskim. Łukasz, jako prezes zarządzający wielkim przedsiębiorstwem odkrywa coś, o czym nigdy dotąd nie miał pojęcia. Okazuje się, że śmierć Jakuba mogła nie być przypadkowa. Wie też, że musi się spieszyć, bo następna w kolejne może być Kamila.

„Przystań Julii” to trzeci tom „trylogii kwiatowej”. By móc w pełni zgłębić się w jego treść, należałoby najpierw poznać dwa poprzednie, a naprawdę nie jest to stratą czasu. Katarzyna Michalak bardzo naturalnie prowadzi całą akcję, wyposażając swoich bohaterów w wszystkie te cechy, które wzbudzają w czytelniku ogromną sympatię. Jej książki, w tym także „Przystań Julii”, uświadamiają to, że pomimo ogromnego zła, szerzącego się wokół nas, człowiek może pozostać człowiekiem, bo by świat był piękniejszy, naprawdę nie potrzeba wiele. Kamila i Gosia, mimo własnych lęków i bolesnej przeszłości, wspierają siebie wzajemnie, bo wiedzą, że ciepło bijące z serca bliskiej osoby może pomóc przejść przez najgorsze piekło. Łukasz z kolei, w którego wnętrzu żarzy się prawdziwy płomień miłości, nie zważa na własne życie, pragnąc ratować to, co kocha. Grzegorz, pomimo tego, że nie zna Julii, bezinteresownie jej pomaga, nie oczekując niczego w zamian, a ona –doświadczona przez liczne krzywdy, uczy się ufać ludziom na nowo.

źródło
„Przystań Julii” to barwny bukiet emocji, a uczuć tutaj tyle, ile gatunków kwiatów na zielonej, wiosennej łące. Pojawia się miłość, szczera, potężna, miażdżąca każdą napotkaną przeszkodę. Jest i namiętność, opisana z czcią i godnością tak, że chciałoby się jej więcej. Przyjaźń, która nie oczekuje niczego w zamian, stąpa zaś twardo po walącym się moście, by móc tryumfować ponad całe szerzące się zło. W owej powieści znajdziemy więc te wartości, które są niezbędne, by człowiek mógł czuć się szczęśliwym, jednakże autorka nie ograniczyła się tylko do nich. Oprócz historii miłosnych pojawia się tutaj także wątek sensacyjny, a do samego końca nie możemy być pewni tego, jak takowy się rozstrzygnie. Katarzyna Michalak słynie bowiem z zaskakujących finałów, niejednokrotnie mało szczęśliwych. Nie chcąc nic zdradzać, muszę jednak wspomnieć, że tym razem koniec powieści całkiem przypadł mi do gustu.

źródło
Trzecim tomem owej serii będziecie zaskoczeni, bo chociaż mogłoby się wydawać, że już wszystko na temat bohaterów wiadomo, to jednak takie myślenie jest bardzo mylące. Oni potrafią zaskoczyć, bo nieraz wymaga od nich tego samo życie. „Przystań Julii” to mieszanka niewinności i podłości, strachu i odwagi, kobiecości oraz męstwa, a dominująca nad tym wszystkim nadzieja ogrzeje zimne serce niejednego czytelnika.

Wzruszająca historia, doskonale kreowani bohaterowie, lekki styl i ta niesamowita aura czynią z tej książki lekturę godną polecenia każdej kobiecie, w szczególności tej nieco dojrzalszej. Być może będzie ona wskazówką właściwego postępowania i szansą na lepszy świat, bo by takowy mógł być piękniejszym, warto zacząć od samego siebie.
„ – Nie zostawię cię już – wyrzucił przez zaciśnięte gardło. – Jeżeli mnie jeszcze chcesz, zamieszkam z powrotem w Sasance. Jeżeli mnie chcesz, Kamila… - Uniósł dłoń dziewczyny do ust i trzymał tak, zaciskając powieki, by się nie rozpłakać. W następnej chwili poczuł dotyk jej ręki na policzku, usłyszał:
- Dziękuję, że jesteś.”
moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Znak Literanova
ilość stron: 298
cykl: Seria kwiatowa (tom 3)
data wydania: listopad 2014
Kliknij, aby przejść do: tom 1 / tom 2

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak literanova.

4 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Michalak, chcę zacząć jednak od ,,Bezdomnej: :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do tej trylogii zraziłam się, kiedy autorka nie dokończyła spraw w pierwszej części. Nie lubię tak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadam egzemplarz na półce, ale jeszcze nie miałam okazji go 'wszamać'. Recenzja zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś przeczytam ze względu na tytuł (też mam na imię Julia).

    OdpowiedzUsuń