niedziela, 1 lutego 2015

"O czym szumią wierzby" - Kenneth Grahame

 

W naszym świecie, w rzeczywistości ludzi, żyją sobie dookoła nas różnorodne zwierzątka. Duże i małe jakoś radzą sobie w przyrodzie, funkcjonując w określony sposób. A jednak, jak się okazuje się, nie wiemy o nich wszystkiego. Ich świat, magiczny i tajemniczy, niewiele różni się od naszego. Bo chociażby zwyczajny kret, który według nas tylko kopie tunele, niewiele  przy tym widząc, może wyruszyć w poznawczą podróż i spotkać prawdziwych przyjaciół. A szczur, który w wielu ludziach wzbudza odrazę, swoją łódką zabiera innych w krajoznawczy rejs, opowiadając przy tym całkiem ciekawe historie. To my, ludzie, jesteśmy zbyt ślepi, by to zobaczyć. Nigdy nie jest jednak zbyt późno. „O czym szumią wierzby”, której autorem jest Kenneth Grahame, to opowieść o naturze, o nieznanym świecie naszych przyjaciół – zwierząt, to melodia, którą niosą ze sobą wierzby.

Nadchodzi wiosna. W powietrzu czuć zapach ciepłego, muskanego delikatnym wiatrem powietrza. Krecik, wziąwszy się do pracy, remontuje swoje przytulne mieszkanko. Jednakże pozimowa aura porusza jego nozdrza i zachęca do wyjścia poza swoje terytorium, by nacieszyć oczy kolorowym światem. Dość szybko napotyka Szczura, zaś ten, nie żałując Kretowi czasu, zabiera go do łódki, by pokazać mu kawałek swojego otoczenia. Zaszyty dotąd u siebie, dzięki Szczurkowi odkrywa miejsca i poznaje ludzi, o których dotąd nie miał bladego pojęcia. I tak, z czasem, do grona jego znajomych dołącza bogaty Ropuch czy też Borsuk, a każdy z nich wnosi w życie Kreta coś całkiem nowego. Każdy też jednak przekazuje sobą odrębną historię, pełną sukcesów, porażek, wyzwań i zagrożeń. Bo przecież zwierzęta, jak szumią stare wierzby, wiodą losy niemniej ciekawe, od tych ludzkich.

Przygody przyjaciół zwierzęcego świata nie polegają tylko na nudnych obserwacjach przyrody. Tutaj toczy się prawdziwa historia, a zapierające dech wydarzenia nieraz dają bohaterom nieźle popalić. Krecik, początkowo niepozorny, potrafi wykazać się odwagą i sprytem. Szczurek, przyjacielski i uczynny, nie szczędzi znajomym pomocy i towarzystwa. Borsuk, chociaż nieufny względem obcych i nieco wycofany, hojnie obdarza swoimi dobrami przyjaciół, a Ropuch… no cóż… Bogaty, ale niezbyt rozsądny Ropuch, niejednokrotnie wpada w tarapaty, ale dzięki temu zapewnia czytelnikom wiele ciekawej rozrywki.

To właśnie tutaj przeczytamy o tym, jak czterej przyjaciele poradzili sobie z łasicami, czy też jak to Ropuch znalazł się w lochu i z niego wydostał. Czym jest Dzika Puszcza i cóż niebezpiecznego w niej czyha? Czy przyjaciele wyciągną jakieś wnioski i lekcje ze swoich niezwykłych przygód?

„O czym szumią wierzby” to wyjątkowo klimatyczna bajka. Czytelnik, często bardzo młody, ma okazję poczuć zapach łąk i zaglądnąć do przytulnych mieszkań zwierzątek. Ich domki, norki czy też jamy – wyposażone w cieplutkie salony ogrzewane kominkiem, ozdobione zapasami jedzenia, pobudzają wyobraźnię i wprowadzają w całą treść niezwykłą, swojską aurę. 
 
Książka nie byłaby jednak tak wyjątkowa, gdyby nie ilustracje wykonane przez Ernesta H. Sheparda. To właśnie dzięki nim nietuzinkowy świat przyrody staje się o wiele bliższy. Borsuk odziany w nocną koszulę, Ropuch w stroju kobiety czy też obrazy przedstawiające nieznane dotąd nikomu domki bohaterów. To wszystko zachwyca, a świadomość tego, że ilustracje były wykonane już dawno temu, korzystnie wpływa na ich atrakcyjność.

„O czym szumią wierzby” to nie nowość. Ten tytuł zaszczyca młodsze i starsze pokolenia już od stu lat. A jednak opowieści o świecie przyrody i o zamieszkujących ją zwierzętach są wciąż aktualne i bardzo przystępne.  Wydawnictwo Vesper wyszło naprzeciw czytelniczym oczekiwaniom z niezwykle pięknym egzemplarzem. Twarda oprawa i kultowe ilustracje nadają książce kunsztownego wyglądu, przez co to, co wyszło spod pióra Kennetha Grahame’a, doskonale nadaje się jako prezent dla osoby w każdym wieku. Bo przecież czytelnicy w nieco starszym wieku z chęcią powrócą do lat dzieciństwa, a młode pokolenie będzie miało okazję poznać tę niezwykłą opowieść, która cieszy świat już przez tyle długich lat.

Poczuj i Ty magiczny zapach świata, który wymyka się spod naszych samodzielnych obserwacji i daj szansę poznać ten świat także Twoim dzieciom.

moja ocena: 5/6
tłumaczenie: Maciej Płaza
tytuł oryginału: The Wind in the Willows
wydawnictwo: Vesper
data wydania: listopad 2014
liczba stron: 240



Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Vesper.

 

5 komentarzy:

  1. Gdy byłam dzieckiem, to się w niej zaczytywałam. Leży na mojej półce od niepamiętnych czasów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, że te ilustracje są po prostu piękne. Oczarowały mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny blog

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka w sam raz na wieczory dla mam i ich dzieci, myślę, że przy takich tworzy się właśnie rodzinna atmosfera.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...