Moje pierwsze spotkanie z twórczością Niny Nirali
nazwałabym dobrym, chociaż niedoskonałym. Książka „Maharani” poruszała bardzo
ciekawy i egzotyczny temat, przy czym brakowało mi dopracowania niektórych
wątków. Jak jednak wspomniałam przy okazji jej recenzji, konsekwentnie postanowiłam
śledzić poczynania autorki, toteż kiedy tylko w zapowiedziach pojawiła się „Królowa
pszczół”, musiałam po nią sięgnąć. Orientalne środowisko, miłość, skrajne
ubóstwo, przemoc i wartościowy przekaz – takim wstępem chcę zaprosić Was na
recenzję drugiej książki pisarki, która tym razem zrobiła na mnie nieco inne
wrażenie. Jakie?
poniedziałek, 3 lutego 2020
piątek, 31 stycznia 2020
"(Nie)zdobyta. Tom 1." - Melissa Darwood.
Gorący himalaista i zimowe wyzwanie.
Proza Melissy Darwood, podobnie jak słynny książkowy i
filmowy Grey, pięćdziesiąt ma twarzy.
Bywa egzotyczna, magiczna, tajemnicza, kiedy indziej zaś prowokacyjna, bardzo
odważna, kozacka i kontrowersyjna. Teraz miałam zobaczyć kolejne jej oblicze. A
to wiązało się z dużą dawką humoru, wszak „(Nie)zdobyta” kwalifikowana jest do
literackich komedii romantycznych. Namiętna okładka skontrastowana z majestatem
górskich szczytów podsunęła mi na myśl pewne oczekiwania, które dokarmione
jakością innych znanych mi książek autorki okazały się całkiem wysokie. Niebezpiecznie
sięgać po powieść z takim podejściem, wszak istnieje spore ryzyko smutnego
rozczarowania. Jak było tym razem? O tym w dzisiejszej recenzji.
czwartek, 30 stycznia 2020
"Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa" - rozmawia Krzysztof Gureczny.
Dla większości z nas świat mafii pozostaje jedynie
wyobrażeniem, bazującym na zasłyszanych opowieściach czy przeczytanych książkach.
Niejednokrotnie przekoloryzowany na potrzeby filmu czy powieści mija się z
prawdą. Sprawiając, że człowiek buduje pewne schematy i bazuje na przypisanych
środowisku stereotypach. A jak już nie od dziś wiadomo, stereotypy bywają krzywdzące.
Jakiś czas temu wybrałam się do kina na film pt. „Jak zostałem gangsterem.
Historia prawdziwa”, który wywarł na mnie ogromne wrażenie i skłonił do całego
morza refleksji. Dlaczego? Bo oparta na faktach historia pokazała mi ten cały
mroczny świat od zupełnie innej strony. Kiedy więc na rynku wypatrzyłam książkę
o podobnym tytule, będącą formą wywiadu z człowiekiem wyjętym rodem z
gangsterskiego środowiska, musiałam po nią sięgnąć. W ten sposób wpadłam w sam
środek zaskakujących zwierzeń anonimowego Bohatera.
wtorek, 28 stycznia 2020
"Tylko bądź przy mnie. Tom 2" - Laura Kneidl.
Miłość to także ból... Wielkie rozstanie czy wielki powrót?
Nie jest odkrywczym fakt, że autorzy serii lubią kończyć
kolejne tomy cliffhangerami zawieszającymi akcję w bardzo istotnym i kryzysowym
momencie. Przecież o to chodzi, by czytelnik czuł nieodpartą chęć
niecierpliwego wyczekiwania kontynuacji. W natłoku kolejnych premier nieraz
jednak zapomina się o tym, na czym – potocznie mówiąc – stanęło. Seria Laury
Kneidl na pewno do takich się nie zalicza. Bardzo dobry pierwszy tom i bardzo
wyraziste, emocjonujące zakończenie wyryło się w mojej pamięci, toteż sięgając
po „Tylko bądź przy mnie” od razu, bez zbędnego dyskomfortu, wczułam się w
klimat i popłynęłam z tą historią dalej. Czy warto było ostatecznie poświęcić
jej swój czas?
poniedziałek, 27 stycznia 2020
"Sztorm i furia" - Jennifer L. Armentrout.
Skrywane moce, ukryte zło i... niespodziewana miłość.
Paranormal romance to gatunek ryzykowny zarówno dla
autora, jak i czytelnika. Zdecydowanie pozwala wypłynąć wyobraźnią dalej niż
jakikolwiek inny, jednak zarazem istnieje ogromna szansa, że linia
surrealistyczności zostanie przekroczona, na czym ucierpi wiarygodność książki.
Stąd nieczęsto decyduję się wybierać powieści kwalifikowane jako literatura
fantastyczna, chyba że w grę wchodzi Jennifer L. Armentrout, niekwestionowana
mistrzyni gatunku. Autorka serii Lux
teraz wychodzi naprzeciw z zupełnie nową propozycją. „Sztorm i furia”,
nadprzyrodzona wojna, strażnicy, demony i zachwiana równowaga pokoju. Gotowi na
nowe wyzwania? Zapraszam wpierw na kilka słów recenzji.
sobota, 25 stycznia 2020
"Salvatore" - Natasha Knight.
Wygrał ją za żonę. Teraz odbiera swoją nagrodę.
Mafijne romanse królują na „topkach” wielu księgarń.
Kontrowersyjni gangsterzy i kobiety łamiące ich serca, czysta miłość
skontrastowana z niebezpiecznym światem bywa atrakcyjna, toteż nic dziwnego, że
autorki chętnie przejmują temat czyniąc go fabułą swoich powieściowych historii
miłosnych. Wydawnictwo Papierówka było dla mnie dotąd wyłącznie odległym
pojęciem, z którym nie miałam bliższej styczności, ale okładka i opis wydanej
przez jego redakcję powieści „Salvatore” skłoniły mnie do otwarcia moich granic
na coś nowego. Jakie wrażenie zrobiła na mnie Natasha Knight, która również
postanowiła sięgnąć po chwytliwy ostatnio temat? O tym w dzisiejszej recenzji.
czwartek, 23 stycznia 2020
"Serce gangstera" - Anna Wolf. Gangsterzy #1.
On jest bossem mafii, ona zastawem długu.
Planujemy swoje życie, powoli wspinając się po kolejnych
szczebelkach budujących sukces, szczęście czy powodzenie. A potem wystarczy
jedna chwila i wszystko może zawalić się, niczym domek z kart. Tak też stało
się w przypadku historii głównej bohaterki, która wyszła spod pióra Anny Wolf,
debiutantki wydawnictwa Niezwykłego. Co gorsza, zupełnie nie z jej winy musiała
zamienić spokojne życie na rezydencję pewnego mafiozo. Co do tego doprowadziło?
Wszystkie fanki mrocznych klimatów stanowiących tło ognistych romansów,
zapraszam do bliższego zapoznania się z powieścią „Serce gangstera”.
środa, 22 stycznia 2020
wtorek, 21 stycznia 2020
"3M: Miasto, mafia & miłość" - Łukasz Gołębiewski.
Sto pięćdziesiąt stron, bohater i jego koty...
Sto pięćdziesiąt stron powieści i nieznane mi dotąd
nazwisko autora. Sięgnięcie po taką książkę, po wielu popularnych pewniakach,
było dla mnie ryzykiem, a jednak mimo to zdecydowałam się na podarowaną
Łukaszowi Gołębiewskiemu szansę, bo i brzmienie tytułu i jego części składowe
zadziałały na mnie zachęcająco. Połączenie „3M: Miasto, mafia & miłość”
zwiastowało historię pokroju takich, które śledzę z zapartym tchem. Czy stało
się tak i tym razem? O tym w dzisiejszej recenzji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

