Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarryn Fisher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarryn Fisher. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 marca 2017

"Mimo naszych kłamstw" - Tarryn Fisher. Tom 3. Jaki happy end miewa destrukcyjna miłość?


„- Kiedy jestem z tobą, wylewają się ze mnie wszystkie uczucia. Topię się w nich. Mam ochotę do ciebie pobiec, a równocześnie uciec.”

Tajemnicza, skomplikowana, nieprzewidywalna. Takie wrażenie wywarła na mnie trylogia Tarryn Fisher, a już na pewno jej dwie pierwsze części. Po ostatnią sięgałam więc z autentycznym zainteresowaniem, ale i nutą niepewności, bo twórczość tej autorki zdążyła mnie już przyzwyczaić do scenariuszy, które nie zawsze byłam w stanie do końca zaakceptować. Trzy tomy, trzy postaci, wielkie zakończenie. Co spotkało mnie zatem w powieści „Mimo naszych kłamstw”? Zapraszam na recenzję.

wtorek, 18 października 2016

"Never Never" - Colleen Hoover, Tarryn Fisher. W oceanie niewiedzy i morzu uczuć.


„I nigdy nie przestawaj mnie kochać. Nigdy, przenigdy nie zapominaj.”

Lubię eksperymenty, chociaż do tego podeszłam z pewną rezerwą. Dlaczego? Ponieważ kocham prozę Colleen Hoover i trochę obawiałam się jej kształtu, którego nabierze w połączeniu z piórem Tarryn Fisher. Powieść o ludziach, których umysły są niczym tabula rasa. Połączonych niewiedzą, wspólną przeszłością i jednym celem. Brzmi ciekawie, prawda? Czy jednak rzeczywiście tak jest? Zapraszam na recenzję "Never Never" książki, która bez dwóch zdań wywołała w blogosferze spore zamieszanie. Czy warto po nią sięgnąć? Czego możecie się spodziewać?

sobota, 25 czerwca 2016

"Mimo moich win" - Tarryn Fisher


„Caleb był jak huragan, który przeszedł przez moje życie, poruszając we mnie rzeczy, z których istnienia nie zdawałam sobie sprawy. Jest tęsknotą, z której nigdy się nie wyleczę.”

Od kilku już tygodni zastanawiałam się nad fenomenem Tarryn Fisher, autorki, która zasłynęła książką „Mimo moich win”. Czy zajmująca się modą blogerka faktycznie stworzyła bezkonkurencyjny bestseller? A może została wzięta pod uwagę dzięki swojej przyjaźni z uwielbianą Colleen Hoover? Niebanalna powieść o skomplikowanej miłości intrygowała mnie więc podwójnie i postanowiłam, że nie zostawię tego tematu do chwili, aż sama przekonam się o co w tym wszystkim chodzi. Dziś więc po raz pierwszy wzięłam do ręki coś, na co długo czekałam. I dziś też musiałam się z tym rozstać. Czy powieść „Mimo moich win” tak mnie rozczarowała, że nie doczytałam ją do końca? A może książka wciągnęła mnie tak głęboko, że pochłonęłam ją w ciągu kilku godzin?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...