„Życie to spacer we śnie. Śmierć to powrót
do domu.”
Pewna legenda podaje, że każdy z nas zostaje połączony z
drugą, wybraną osobą niewidzialnym, czerwonym sznurkiem. Ci, którzy zgodnie z
przypisanym przeznaczeniem odnajdą w drugiej połowie zakończenie swojej linki,
osiągną szczęście. Biada tym, którzy tworząc supły natrafią na niepisaną im
miłość. Bo ciążąca klątwa potrafi przynieść prawdziwe nieszczęście. Czy
wzmianka o starej opowieści Was zainteresowała? Jeżeli tak, zapraszam na
recenzję książki „Diamentowa góra”, której fabuła, uwita wokół przywołanej legendy,
poprowadzi Was w głąb zamierzchłych czasów pogrążonych mrokiem Chin.