poniedziałek, 20 sierpnia 2018

"Alyssa i czary" Tom 1. - A.G. Howard.
Naprawiając błędy Alicji, czyli Wonderland po raz drugi.


„I tam, za bezlikiem moich głów trzepoczą czarne skrzydła i jarzy się łagodny błękit. Oglądam się szybko do tyłu i świecę latarką, spodziewając się ujrzeć za sobą tę ćmę […]
Te oczy i usta widzę wyraźnie. To ten chłopiec z moich wspomnień – już całkiem dorosły.”

Pamiętacie magiczny Wonderland, Krainę Czarów? Biały Królik, Kapelusznik, Marcowy Zając. Dlaczego o postaciach wyjętych rodem z książki o przygodach Alicji wspominam teraz, przy okazji powieści A.G. Howard? Bo świat owej dziewczyny powraca, a wraz z nim potomkini tej, która wpadła do króliczej nory. Macie ochotę na ponowne wejście w głąb środowiska niepewnego, niebezpiecznego, ale zarazem kuszącego? Czy macie w sobie na tyle odwagi, by skonfrontować się z jawą i snem, cudem i koszmarem, z ciążącą od lat klątwą? Zapraszam wpierw na recenzję pierwszego tomu cyklu o przygodach Alyssy. Jak z intrygującym pomysłem poradziła sobie A.G. Howard?

ZARYS FABUŁY
Życie Alyssy z pewnością nie należy do łatwych. Wychowywana przez kochającego ojca dziewczyna musi odbywać wizyty w zakładzie psychiatrycznym, by przyglądać się dziwnym zachowaniom matki, które z czasem zaczynają nabierać innego znaczenia. Sensu. Alyssa, sama mierząc się z wszędobylskimi odgłosami, które do niej docierają, boi się, że urojenia doprowadzą ją do takiego samego stanu, w jakim znalazła się jej rodzicielka. A wszystko przez prapraprababkę Alicję Liddell, która wpadła do króliczej nory i ściągnęła na rodzinę klątwę. Przekleństwo, któremu Alyssa musi zaradzić. Jedynym na to sposobem jest odnalezienie wejścia do Krainy Czarów. A ta okazuje się mroczniejsza, niż dziewczyna mogła przypuszczać.

POTOMKINI ALICJI
Główną bohaterką powieści została Alyssa, dziewczyna słysząca owady, uśmiercająca je i tworząca z nich kompozycje. Dziwaczka? Na pewno nie z wyboru. Ważne, że nastolatka postanawia temu zaradzić. Czasami zbyt zamknięta w sobie, chwilami zdeterminowana i nad wyraz odważna. Alyssa to przede wszystkim pogubiona istota, dziewczyna, którą spotykają rzeczy niezwykłe, choć przecież spośród nich wszystkich marzy ona o tym, czego pragną wszyscy – prozaicznego spokoju i miłości.

MĘSKIE SMACZKI
Jako że to powieść opowiadająca o losach dorastającej dziewczyny, niezbędnym elementem dodającym historii smaczku jest kreacja męskich bohaterów. Tych nie zabrakło. Jest Jeb, jej przyjaciel, do którego Alyssa zaczyna czuć coś więcej. Chłopak, który jednak ma już dziewczynę i wszystko wskazuje na to, że niedługo z nią wyjedzie. Jest także Morpheus, ten tajemniczy. Początkowo mroczny, potrafiący zdezorientować… z czasem budzący w Alyssie ukłucie zazdrości. Książka lubi zaskoczyć.

MIŁOŚĆ I MAGIA, CZYLI Z CZEGO SKŁADA SIĘ FABUŁA
Można się więc domyślić już, że w powieści pojawia się wątek miłosny. Po zapoznaniu się ze streszczeniem nie dziwi także fakt, że głównym motywem staje się walka z klątwą, naprawienie szkód wyrządzonych przez Alicję Liddel, przywrócenie Krainy Czarów do dawnego stanu, wyeliminowanie oceanu łez. Autorka w początkowej fazie powieści buduje pełen obraz rodzinnej sytuacji głównej bohaterki, jej przygnębiającą sytuację, problemy, pracę, hobby i dziwactwa. Po to, by potem zmienić otoczenie i nadać akcji dynamiki. Jeśli więc ktoś przebrnie przez początek, nie będzie się nudził.

KRAINA CZARÓW
Niewątpliwym plusem jest sama kreacja magicznego środowiska. Są zagadki, poszukiwania rozwiązania, magiczne istotny i nieustanne odniesienia do powieści Lewisa Carrolla. Dzięki A.G. Howard dawna Alicja ożywa na nowo, a jej historia ma swój dalszy ciąg, odbijający się na losach potomków. Wściekły Grólik posługujący się dziwnym szykiem zdań, wróżki, zarośla pełne duchów, kołysanka Morpheusa. U boku tej książki czeka na czytelnika wielka podróż, w trakcie której nie zabraknie najróżniejszych wrażeń.


PODSUMOWANIE
Czy książka ma swoje niedoskonałości? Gdybym miała się do czegoś doczepić może byłaby to sama główna bohaterka, która nie zyskała mojej stuprocentowej sympatii, chociażby ze względu na nieco chwiejne emocje czy niezdecydowanie. Zapewniła mi jednak tak wiele wrażeń, że jestem w stanie wybaczyć niedoskonałości, co więcej – uczciwie przyznaję, że książka była dla mnie bardzo przyjemną odmianą pomiędzy moim monotonnym zaczytywaniem się w literaturze jednego gatunku. To mocna, a więc bogata w magię powieść fantasy, toteż trzeba potraktować ją z przymrużeniem oka. Jeśli jednak macie ochotę powrócić do legendarnego Wonderlandu, ze swojej strony polecam.


wydawnictwo: Uroboros
kategoria: fantasy
ilość stron: 445
premiera: 22 sierpnia 2018

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Uroboros.

20 komentarzy:

  1. Ten dobrze wykreowany magiczny świat może mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz się w nim dobrze bawić.

      Usuń
  2. Bardzo lubię Alicję w krainie czarów, ale w tej odsłonie do mnie nie przemawia. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Wolisz pozostać przy oryginalnej wersji tej historii i tyle :)

      Usuń
  3. Waham się czy sięgnąć po tę powieść...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twoich wrażeń, bo warto spróbować zapoznać się z nią bliżej.

      Usuń
  5. Uwielbiam fantastykę, co pewnie zdążyłaś już zauważyć odwiedzając mój blog ;) Stąd też owa książka bardzo mnie ciekawi, choć imię Jeb trochę mnie rozbawiło 😂
    Niemniej okładka zachęca jak i ten magiczny świat. Stąd pewnie prędzej czy później przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imię faktycznie wywołujące uśmiech. Ja pomyślałam dokładnie to samo :D Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii.

      Usuń
  6. Czytałam niedawno o tej książce i nie ukrywam, ze chociaż nie do końca moje klimaty, to całkiem sporo pozytywnych recenzji mnie skusiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nieczęsto decyduję się na ten gatunek, ale już mam trochę dość tych monotonnych romansideł, więc od między tym szukam czegoś innego - do przełamania rutyny.

      Usuń
  7. Chciałabym poczytać o tej krainie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za świetny pomysł na fabułę swoją drogą - potomkinie Alicji na których ciąży klątwa, tego jeszcze chyba nigdzie nie było.
    Mnie Alicja w krainie czarów nigdy nie zachwyciła (od dziecka fantasy to dla mnie głównie HP;)), wiec przed lekturą tej książki musiałabym najpierw nadrobić kraine czarów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już od dłuższego czasu mam ochotę przeczytać tę ksiązkę, nie mogę się doczekać jak ją dorwę.
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/08/ton-dom-wschodzacego-sonca.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że bardzo chętnie się skuszę. Ten magiczny świat bardzo mnie ciekawi i mam ochotę na książkę tego typu, także czemu nie. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Coraz bardziej mnie kusi ta książka. Myślę, że mogłaby mi się spodobać, więc będę na nią polować. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Alicję w Krainie Czarów uwielbiam, więc z pewnością zapoznam się i z tą książką! Już nie mogę się doczekać, aż tytuł wpadnie w moje łapki :)

    Ps: Twoja książka poszła dalej i już powinna być u kolejnej osoby :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...