„ – Jestem dla ciebie wszystkim, co pierwsze
– szepnąłem. – I wszystkim, co ostatnie.”
Sekta, w której pozbawiony skrupułów lider obiecywał
ludziom zbawienie. Calder, chłopak, który pośród zaślepionej społeczności
dostrzegł sprytnie kamuflowane zło. Eden, niewinna dziewczyna, która przeznaczona
przywódcy miała pomóc wszystkim w osiągnięciu utopijnego szczęścia. W końcu Mia
Sheridan, podbijająca polski rynek wydawniczy autorka, która stworzyła powieść o
surrealistycznym wydźwięku, osadzoną jednak w realiach współczesnego świata. Bo
tak działa sekta, że szokuje absurdalnością funkcjonowania nawet w dobie XXI
wieku. „Eden. Nowy początek” to kontynuacja serii rozpoczętej książką „Calder.
Narodziny odwagi”. Czy warto po nią sięgnąć?