„Przyjęcie oferowanej pomocy wcale nie
oznacza, że się poddajesz. Czasami jest wręcz przeciwnie. Oznacza, że nie
poddasz się bez walki.”
Doświadczamy tragedii, bo przecież nasze życie zbudowane
jest nie tylko z pięknie wyreżyserowanych scen. Cierpimy, by kiedyś docenić
smak spokoju i szczęścia. Ważne jednak, by w tych trudnych chwilach pozostać
otwartym na pomoc, bo kiedy człowiek zamyka się w sobie, bezpowrotnie traci
szansę na przyszłość znaczoną uśmiechem. A złośliwe oblicze losu może być
czasami bardzo okrutne. To, co spotkało Maię, bohaterkę powieści „Uratuj mnie”,
na długi czas wykluczyło ją z życia towarzyskiego. Ba… Przyprawiło ją nawet o
łatkę szkolnego dziwadła. Czy macie ochotę na historię z uzdrawiającym
działaniem miłości na czele? Zapraszam na recenzję historii, która w Wattpadzie
zyskała ponad milion odsłon.