
Lichotek Stubbs ledwo uszedł z życiem. Przetrwał długie
lata u boku okropnego czarnoKsiężnika Bazylego, poradził sobie z efektami
rzuconego nań czaru i ostatecznie pokonał potężną moc złego opiekuna. Tym samym
udowodnił, że będąc niewielkim i wątłym chłopcem, posiada w sobie spore pokłady
odwagi i sprytu. Wielokrotnie przecież zwalczał zagrożenie, ratując przy tym
nie tylko siebie, ale i innych. Co jednak najważniejsze, odzyskał rodziców i
wszystko miało swój szczęśliwy finał. Mogłoby się wydawać, że nic nie jest już
w stanie odebrać chłopcu radosnych dni u boku rodziny. A jednak niedługo
przyszło mu cieszyć się spokojem. W pobliżu bowiem czai się ktoś, kto pragnie
pomścić śmierć Bazylego…
„A przede wszyssssstkim, Cedryku, musssssimy zająć sssssię chłopcem! Tym podłym dzieciakiem, Lichotkiem, co zamordował naszego najdroższego Bazylego!”
Lichotek i rodzice
starają się nadrobić stracony czas. Chłopiec dostaje prezenty na zaległe
urodziny i czerpie radość z życia w normalnym domu. Wkrótce jednak odkrywa, że
jego rodzina nie jest taka zwykła, jakby się mogło wydawać. Mama i tata mają
bowiem zdolności związane z czarami, a to Lichotkowi całkiem przypada do gustu.
Podczas wspólnego wypadu na Wyspę Śmiechów, do centrum rozrywki, rodzina
odczuwa wiszące w powietrzu zagrożenie. Coś próbuje ją przyciągnąć, toteż cała
trójka pospiesznie opuszcza to miejsce. Zło jednak czai się wszędzie, a potężny
wróg tak łatwo się nie poddaje. Niedługo potem matka Lichotka zostaje porwana,
a rzucony na ojca czar odbiera mu świadomość prawdziwej tożsamości. Chłopiec
zostaje sam i wie, że od niego zależy to, jak rozstrzygną się losy rodziców.
Wyrusza więc tam, gdzie mało kto odważyłby się pójść – do samego środka zła i tym
samym rzuca się w wir niebezpiecznej przygody. Tym razem nie będzie jednak tak
łatwo. Przeciwników jest więcej, a w zanadrzu kryje się o wiele większy wróg, bo
boją się go nawet sami czarnoKsiężnicy.
„ –Kim… Kim… Kim… No powiedzże, kim jesssssteś? – wyjąkał w końcu Makabrycy.JA JESTEM OSTATNIM-Ossssstatnim?Z DRAGODONÓW”
„Lichotek i Dragodon” to po raz kolejny mieszanka humoru
i grozy, z tą różnicą, ze teraz główny bohater wystawiony jest na wiele więcej
niebezpieczeństw, aniżeli w przypadku pierwszej części. Także i tutaj pojawiają
się słowa, miejsca i zjawiska charakterystyczne wyłącznie dla świata Lichotka.
To czyni ową książkę czymś wyjątkowym. Oryginalny jest sam styl Iana Ogilvy.
Nietypowe dialogi, wymyślone czy też modyfikowane wyrazy i momentami odmienny
sposób prowadzenia narracji. Warto tego zasmakować. Książka dedykowana jest
głównie młodemu pokoleniu, chociaż podobnie jak i pierwsza część, może spodobać
się także dorosłym, którzy lubią oderwać się od rzeczywistego świata i
zakosztować odrobiny niebezpiecznej, ale też pozytywnej magii. Autor, dzieląc
bohaterów na tych dobrych i złych, ułatwia przyswojenie sobie postaci i pomaga
w rychłym wyrobieniu sobie opinii na ich temat. To z pewnością sprzyja
dzieciom, podobnie jak i duża czcionka, która sprawia, że czytanie staje się o
wiele przyjemniejsze.
Dekoracją drugiej części przygód Lichotka są po raz
kolejny wyjątkowe i klimatyczne fotografie, które wyszły spod ręki Chrisa
Moulda. Gdyby nie one, wyobrażenie sobie całej sytuacji byłoby z pewnością
nieco trudniejsze.
Polecam rodzicom, którzy chcą zachęcić swoje dzieci do
czytania. Uczniowie często zniechęcają się do przeżywania przygód u boku
książek z powodu lektur, które nie ukrywajmy, nie są zbyt trafnie dobrane. A
przecież świat oferowany przez dobrą powieść może zaprowadzić w nieznane dotąd
zakamarki dziecięcej fantazji i taka z pewnością jest także ta książka. Jeżeli
spodobał się Wam pierwszy tom -
„Lichotek i czarnoksiężnik”, koniecznie przeczytajcie także i tę część.
Okryjcie się kołdrą, zabierzcie latarkę i wyruszcie w mroczną podróż u boku
najbardziej wyjątkowego chłopca na świecie!
![]() |
Czy te dwie postaci mają ze sobą coś wspólnego? |
moja ocena: 5-/6
wydawnictwo:
Literackie
premiera: 9 kwietnia 2015
ilość stron: 301
recenzja tomu I: TUTAJ
Strona o przygodach Lichiotka: kliknij TUTAJ.
Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

To już wiem co kupię siostrzeńcowi na urodziny :)
OdpowiedzUsuńRodzice!!!Kupujcie dzieciom książki, tylko nie Harrego Pottera, ta książka 'przepotwornie' idealnie nadaje się dla waszych pociech.
OdpowiedzUsuń