Zdaje się, że chęć posiadania dziecka, wcześniej czy
później znajduje miejsce w „grafiku” każdej pary, która chce być ze sobą na
dobre i na złe. Mówi się, że potomstwo scala więzi i że okres macierzyństwa
jest tym najpiękniejszym w życiu rodziców. Przyglądanie się dorastaniu malucha,
jego pierwszym samodzielnym zmaganiom z trudami dnia codziennego napawa dumą i
przynosi poczucie sensu. A jednak… wraz z momentem przyjścia dziecka na świat
tak wiele się zmienia. Nieraz człowiek uświadamia sobie, że trzeba przewartościować
wszystkie plany, bo to, co niegdyś nie stanowiło problemu, teraz staje się
wyzwaniem ponad ludzkie siły. O ciemnej stronie macierzyństwa, a właściwie o
powszechnym, choć wciąż nienagłaśnianym problemie z nim związanym, pisze
Katarzyna Misiołek w powieści „Serce z kamienia”. Gotowi na gorzką opowieść o
prawdziwym życiu? Zapraszam na recenzję.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Książnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Książnica. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 marca 2020
czwartek, 27 czerwca 2019
"Księżycowa kołysanka" - Katarzyna Misiołek.
Kiedyś i teraz, czyli historia pewnej tragedii.
Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć tego, jak
potoczy się nasz los. Snujemy plany, nawiązujemy przyjaźnie, remontujemy wijąc
sobie bezpieczne gniazdka, a potem… Potem przychodzi czas próby, jedno wydarzenie,
które może zmienić wszystko. Przyszłość okazuje się dobrym weryfikatorem. Pokazuje
to w swojej książce Katarzyna Misiołek, która kontrastując przeszłość i
teraźniejszość unaocznia zmienność i zawiłość ludzkich ścieżek. Gotowi na
złudną melodię pięknego życia, która nagle może okazać się podchwytliwą i
usypiającą czujność muzyką? Przed Wami „Księżycowa kołysanka”.
piątek, 19 października 2018
"Zapisane w chmurze" - Beata Majewska.
Stateczność i bezpieczeństwo czy żywiołowe ryzyko?
Co i kogo wybierze Magda?
„Kradł czas, wiedząc, że nigdy się z tego
nie rozliczy.
I nigdy nie zadośćuczyni swojej ofierze.”
To fakt, że rośliny najwięcej uwagi potrzebują w okresie
wegetacji, ale i potem niezbędna im do życia woda i pielęgnacja. Czy i z
miłością nie jest dokładnie tak samo? Dlaczego zatem tak wiele par, ludzi,
którzy początkowo byliby w stanie skoczyć za sobą w ogień, byleby tylko być
razem, po jakimś czasie zapomina o tym, że przecież niekoniecznie wszystko jest
na wieki, a niedopieszczane uczucie może po prostu uschnąć? Beata Majewska,
autorka wielu poczytnych powieści obyczajowych, zabiera czytelnika w świat takiej
właśnie zaniedbanej miłości, w długą podróż po zakątkach Europy, ale i
ścieżkami ludzkich serc. Jesteście ciekawi, cóż takiego Zapisane jest w chmurze?
czwartek, 19 lipca 2018
"Moja twoja wina" - Beata Majewska.
Zdrada to nie koniec. To początek przygody.
„Żeby
ktoś mógł mnie kochać, najpierw ja sama muszę się choć trochę pokochać.”
Przygotujcie sobie
kawałek ciasta, by osłodzić wydźwięk treści, która początkowo funduje sporą
dawkę goryczy. Ale i porządną kawę, żeby poziom pobudzenia pozwolił Wam nadążać
za tempem akcji, której Beata Majewska nie poskąpiła dynamiki. Dziś recenzja
powieści obyczajowej stworzonej ręką autorki, która lubi ukrywać się pod
pseudonimami. Historia o prawdziwych obliczach życia, tych radosnych i tych
bolesnych, tych pokrzepiających, ale przede wszystkim nieprzewidywalnych. Macie
ochotę na historię, która opatrzy każde złamane serce? Przed Wami „Moja twoja
wina”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)