„- Potrafi ksiądz to przetłumaczyć?
Roland skinął głową.
- Przesłanie to z grubsza przestroga, by nie
wkraczać do tych jaskiń. To zbrodnia karana śmiercią.”
Słowo przygoda
wywołuje nutkę ekscytacji u ludzi w każdym wieku, począwszy od dzieci, kończąc
na dorosłych, w sercach których na zawsze pozostaje część młodzieńczej
fascynacji odkrywania i poznawania. Na poszukiwanie przygód wyruszam czasami i
ja, nieraz korzystając z mojego odwiecznego, życiowego towarzysza – literatury.
A chcąc mieć pewność, że owa wędrówka będzie pełna niesamowitych odkryć i
ekscytujących wydarzeń, sięgam po twórczość Jamesa Rollinsa, który tym razem
zafundował mi galop wyobraźni pomiędzy słowami powieści „Labirynt kości”.
Lubicie stare ryciny, prehistoryczne odkrycia i zagadki, które wymagają
rozwiązania? Zapraszam zatem na recenzję.